Phil Stamper. The Gravity of Us — recenzja

The Gravity of Us autorstwa Phila Stampera to książka, która przyciągnęła mnie po pierwsze tematyką kolonizacji kosmosu przez ludzkość, a po drugie wątkiem LGBTQ+. Lubię i chętnie sięgam po literaturę queerową. Znaczna większość tego typu tytułów należy do literatury młodzieżowej i nie inaczej jest także z nową powieścią wydawnictwa Jaguar. I tak, jak w przypadku wielu z nich, także jej lektura sprawiła mi sporo przyjemności, mimo że swoje nastoletnie lata mam już dawno za sobą.

Płomienna, młodzieńcza miłość w cieniu pionierskiej misji na Marsa – o tym przede wszystkim opowiada książka The Gravity of Us. Głównym bohaterem powieści jest nastolatek mieszkający w Nowym Jorku, który marzy o tym, żeby zostać dziennikarzem. Drogę do zawodu toruje, nagrywając filmy, w których relacjonuje najważniejsze wydarzenia w kraju oraz opowiada o niebanalnych atrakcjach Wielkiego Jabłka. Cal ma już spore grono odbiorców, udało mu się też dostać na staż w Buzzfeed, który może okazać się drzwiami do kariery w wymarzonym zawodzie. I właśnie wtedy, kiedy wszystko układa się jak najlepiej, ojciec chłopaka zostaje wybrany na członka zespołu przygotowującego się do kolonizacji Marsa.

Przeprowadzka nigdy nie jest łatwym doświadczeniem dla nastolatka. Cal musi jednak uporać się nie tylko z całkowitą zmianą otoczenia i sposobu życia, ale i goryczą związaną z koniecznością w najlepszym wypadku zapomnienia na jakiś czas o swoich marzeniach. I kiedy wydaje się, że z kolei nic nie może poprawić obecnej sytuacji, Cal poznaje Leona – syna jednej z astronautek, który sprawia, że Houston staje się miejscem o wiele bardziej atrakcyjnym, niż dotychczas.

The Gravity of Us to niezwykle przyjemna w odbiorze książka. Napisana lekkim językiem powieść porusza wiele rozmaitych tematów, od podboju kosmosu, poprzez kulisy realizacji produkcji reality show oraz prowadzenia videoblogów, aż po wątek romantyczny między dwoma, mocno różniącymi się od siebie chłopakami. Tematyka LGBTQ+ jest tutaj wprowadzona naturalnie. Nie znajdziemy tu żadnych dram, a jedynie akceptację (nie mylić z tolerancją), dlatego też jest to znakomita pozycja dla tęczowej młodzieży. Ale nie tylko dla niej. Książka sama w sobie jest ciekawa i wciągająca. Jej fabuła jest oryginalna, kilka nagłych zwrotów sprawia, że do końca nie możemy być pewni, jak potoczą się losy bohaterów. Jeśli szukacie lekkiej, ale niebanalnej lektury, przy której oderwiecie się od codzienności, może być to propozycja w sam raz dla Was.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU JAGUAR
 
 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:
 
 

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya.