Dean R. Lomax „Jak naprawdę żyły dinozaury. Zachowania zwierząt ukryte w skamieniałościach” – recenzja

Prehistoria to daleka przeszłość, ale nadal wzbudza wielkie emocje. Oczywiście głównie wśród naukowców zajmujących się tą tematyką, ale nie tylko. Amatorzy przygód, łączenia faktów, rozwiązywania zagadek, a przede wszystkim fani Parku Jurajskiego równie chętnie sięgają po książki odkrywające przed czytelnikami ciekawostki sprzed milionów lat. Dean R. Lomax proponuje kilkadziesiąt krótkich, ale fascynujących historii w Jak naprawdę żyły dinozaury. Zachowania zwierząt ukryte w skamieniałościach. 

Autor jest paleontologiem, więc nie ma lepszego kandydata do napisania książki o dinozaurach. Interpretacja znalezisk poszczególnych naukowców może być różna, ale na pewno stoi za nią wiedza i zaawansowane badania. To właśnie dzięki dociekliwości badaczy dowiadujemy się podczas jakich mniej lub bardziej dziwnych czynności zakończyły swoje życie prehistoryczne zwierzęta i co robiły zanim to się stało. Pewna samica ichtiozaura zmarła w trakcie porodu, a jej nienarodzone dzieci wraz z jednym w trakcie wychodzenia na zewnątrz na zawsze zostały z nią. Bliżej niezidentyfikowany teropod prawie 200 milionów lat temu przystanął na chwilę na plaży, a następnie kontynuował swoją wędrówkę, zaczynając od kroku lewą nogą. Leniwce wielkości słoni mierzące 6 metrów podczas stania na tylnych łapach drążyły ogromne tunele i jaskinie, które były w stanie pomieścić ich wielkie ciała. To tylko kilka przykładów spośród wszystkich ciekawostek, które Dean R. Lomax opisał dla czytelników. 

Książka Jak naprawdę żyły dinozaury. Zachowania zwierząt ukryte w skamieniałościach to propozycja dla wspomnianych miłośników dinozaurów i prehistorii, ale jest ona napisana w bardzo przystępny sposób, dlatego może spodobać się również osobom nieposiadającym wiedzy o wymarłych zwierzętach. Jeśli nie wiecie jak mniej więcej wyglądał opisywany okaz, Bob Nicholls przychodzi z pomocą. Umieszczone w książce zdjęcia skamieniałości na pierwszy rzut oka amatorom mówią niewiele, a nawet jeśli są to już oczyszczone kości nadal mogą być niewystarczające do zwizualizowania sobie danego zwierzęcia. Ilustrator możliwie wiernie odwzorował sytuacje opisywane przez autora i dzięki niemu zobaczymy realistycznie wyglądające stado allozaurów zjadające kamarazaura, welociraptora walczącego z protoceratopsem czy tyranozaura cierpiącego z powodu groźnej choroby pasożytniczej. 

Nieważne czy jesteś młodym, dopiero poznającym świat prehistorii nastolatkiem czy mającym dużą wiedzę dorosłym, w tej książce znajdziesz na pewno ciekawostki, o których wcześniej nie słyszałeś.

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJEMY WYDAWNICTWU PRÓSZYŃSKI I S-KA:
 
 
http://www.proszynski.pl/
 
 
 
CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

 

 

Katarzyna Satława Recenzent

Z wykształcenia filolog klasyczny, z zamiłowania kolekcjonerka książek, gier planszowych i gadżetów wszelakich. Uwielbia lektury, które przenoszą ją jak najdalej od szarej rzeczywistości, dlatego wraz z bohaterami chętnie przenosi się do czasów antycznych, średniowiecznych zamków, magicznych krain zamieszkałych przez smoki lub na Marsa w drodze na skolonizowany księżyc Jowisza. Nie przepada za romansami, za to historie o seryjnych mordercach i opętanych dzieciach czyta do poduszki.