Justina Ireland „Próba odwagi” – recenzja

Druga część cyklu Wielka Republika z uniwersum Gwiezdnych wojen to propozycja dla dzieci i młodzieży. W pierwszej części poznaliśmy Nihilów – niebezpiecznych piratów kosmicznych działających na Zewnętrznych Rubieżach. W tym tomie spojrzymy na Republikę i politykę oczami nastolatków.  

Vernestra to bardzo młoda rycerka Jedi, która ma pod opieką niewiele młodszą od siebie córkę senatorki. Ciekawska dziewczyna ciągle pakuje się w kłopoty, dlatego nad jej bezpieczeństwem czuwa także specjalny droid. Wsiadają na statek, który ma dotrzeć na dumę Republiki – Latarnię Gwiezdny Blask. Na pokładzie znajdują się także młody padawan oraz nastoletni syn ambasadora, który nie interesuje się polityką i spiera się o to z ojcem.  

Niedługo po starcie dochodzi do serii eksplozji. Chaos i panika panujące na statku uniemożliwiają ustalenie przyczyny. Czwórce młodych pasażerów i droidowi J-6 udaje się ewakuować tuż przed eksplozją całego statku. Trafiają na księżyc zdatny do przeżycia, ale z mało przyjazną aurą. Żrący deszcz zmusza ich do szukania schronienia. Wkrótce okazuje się, że ktoś wie o ocalałych i nie zamierza dopuścić do ich uratowania. 

Próba odwagi, choć przeznaczona dla młodszych czytelników, bardzo przypadła mi do gustu. Już okładka z bardzo ładną ilustracją przyciągnęła moją uwagę, a treść tylko potwierdziła dobre przeczucia. Dla fanów pierwszej grafiki na końcu książki znalazło się jeszcze kilka namalowanych scen z opisanej przygody.  

Główni bohaterowie to nastolatki i to z ich punktu widzenia opisane jest uniwersum. Vernestra jako młodziutka rycerka Jedi stara się na każdym kroku kierować mądrością Zakonu i służyć pomocą i radą. Avon ma smykałkę do wynalazków i jest rządna przygód, co najczęściej kończy się dla niej kłopotami. Imri, młody padawan, stracił swojego mistrza w katastrofie i szuka własnej ścieżki, chociaż gniew i chęć zemsty przysłaniają mu dobrą stronę Mocy. Honesty żałuje złych stosunków z ojcem, którego już więcej nie zobaczy i czuje się nieprzydatny w grupie. Cała czwórka odegra jednak swoją rolę i każdy będzie mógł wykorzystać atuty podczas niebezpiecznej przygody. 

Różnorodni bohaterowie powinni spodobać się młodszym czytelnikom, ponieważ każdy znajdzie cechy wspólne z co najmniej jednym z nich. Ich patrzenie na świat jest diametralnie różne od dorosłych, którzy myślą o ekspansji i sojuszach. Nastolatkowie mają swoje problemy, a wielkie plany Republiki są tu tylko tłem.  

Chociaż książka nie wnosi wiele informacji do świata Gwiezdnych wojen, jest napisana bardzo przystępnym językiem i może być wprowadzeniem dla dzieci do uniwersum. Znajdują się w niej nawiązania do poprzedniej części, ponieważ wydarzenia ze Światła Jedi miały miejsce niewiele później po katastrofie z pierwszego tomu. Jednak jej nieznajomość nie powinna wpłynąć na zrozumienie historii.  

Cieszę się, że książki należące do tego samego cyklu są tak różne od siebie. Spojrzenie nastolatków i dorosłych na tę samą rzeczywistość jest kompletnie odmienne, a ich problemy dotyczą innych sfer życia. Młodzież ma bardziej przyziemne problemy, podczas gdy starsze pokolenie mierzy się z bezpieczeństwem galaktyki i zachowaniem równowagi pomiędzy sojusznikami. Jednak obie pespektywy są ciekawe. Z niecierpliwością czekam na następny tom cyklu, żeby przekonać się, jakimi ścieżkami tym razem Moc poprowadzi kolejnych bohaterów, a w ślad za nimi czytelników.

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Olesiejuk

 

 
 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? OBSERWUJ TĘ STRONĘ:
 
 

 

Katarzyna Satława Recenzent

Z wykształcenia filolog klasyczny, z zamiłowania kolekcjonerka książek, gier planszowych i gadżetów wszelakich. Uwielbia lektury, które przenoszą ją jak najdalej od szarej rzeczywistości, dlatego wraz z bohaterami chętnie przenosi się do czasów antycznych, średniowiecznych zamków, magicznych krain zamieszkałych przez smoki lub na Marsa w drodze na skolonizowany księżyc Jowisza. Nie przepada za romansami, za to historie o seryjnych mordercach i opętanych dzieciach czyta do poduszki.