Volker Kutscher. Śliska sprawa – recenzja

Komisarz Gereon Rath zostaje przeniesiony z Kolonii do Berlina po tym jak w trakcie akcji zastrzelił syna wpływowego wydawcy prasy. W stolicy zaczyna pracę w wydziale do spraw obyczajowych i na co dzień zajmuje się alfonsami, paniami lekkich obyczajów i „świerszczykami”. Kiedy jednak w kanale w środku miasta zostają odnalezione zwłoki, postanawia podjąć się prywatnego śledztwa.

Śliska sprawa to pierwszy tom serii kryminałów, których autorem jest Volker Kutscher. Głównym bohaterem cyklu jest komisarz berlińskiej policji – Gereon Rath. Akcja książki rozgrywa się na przełomie  kwietnia i maja 1929 roku. W stolicy Niemiec panują mocne nastroje antykomunistyczne, a organy ścigania usilnie starają się pacyfikować demonstracje „czerwonych”. Ponadto policja obyczajowa ma dużo pracy ze zwalczaniem grup tworzących materiały o treści erotycznej oraz prowadzących nielegalne domy publiczne. W takim kotle zaczyna się służba Ratha – śledczego z Kolonii, którego przeniesienie było wymuszone atakami wydawcy lokalnej gazety. Choć na co dzień zajmował się sprawami obyczajowymi, to jednak nadal ciągnęło go do pracy kryminalnej. Kiedy więc nadarzyła się okazja w postaci zwłok wyciągniętych z kanału w środku miasta rozpoczyna śledztwo za plecami śledczych. Komisarz jednak zrobiłby lepiej, gdyby zostawił to innym, gdyż z każdym kolejnym podejmowanym tropem robił sobie większe problemy.

Kutscher stworzył w swojej książce ciekawe postaci. Rath jest ambitny i nieustępliwy, ale jednocześnie zdolny do przekraczania granic i działania nie zawsze zgodnego z prawem. Z jednej strony pozwala mu to na osiąganie wyników, z drugiej powoduje wiele konfliktów ze współpracownikami. Pozostali bohaterowie, jak na przykład Doktor Marlowe, Brunon Wolter czy Charlotte Ritter również mają swoje indywidualne cechy, które powodują, że zapadają w pamięć, zwłaszcza panna Ritter, która z czasem staje się istotną osobą w życiu Gereona.




Fabuła, którą przedstawił autor, jest dosyć zawiła. Z początku mamy typowe wprowadzenie bohaterów, potem wątki zaczynają się mnożyć, aby spotkać się w bolesnym dla jednej z postaci finale. Na szczęście akcja książki dzieje się w miarę spokojnie i jest czas na ułożenie sobie kolejnych informacji. A tych jest sporo, gdyż w pewnym momencie prowadzone są trzy różne śledztwa, a odkrycie ich wzajemnych powiązań nie jest proste.

Pisarz szczegółowo przedstawił tło społeczne w jakim rozgrywa się akcja książki. Aktywne ruchy komunistyczne, rodzące się grupy narodowo-socjalistyczne czy nadal działające bojówki byłych żołnierzy, którzy nie pogodzili się z przegraną wojną. Do tego dochodzą emigranci z Rosji, którzy chcą obalić komunistów.  W takim tyglu nigdy nie może być spokojnie. Na dokładkę dostajemy również obraz nocnego życia Berlina – często nielegalnego, czego przykładem są tajne kina wyświetlające filmy tylko dla dorosłych. Ja jeszcze znalazłem jedną ciekawą rzecz. Otóż Rath w pewnym momencie dokonuje zakupów w oddziale firmy Loeser & Wolff. Była to fabryka wyrobów tytoniowych, której siedziba mieściła się w Elbingu – obecnie jest to moje rodzinne miasto, Elbląg.

Śliska sprawa to ciekawe otwarcie cyklu i jestem ciekaw jak dalej będą się toczyć losy komisarza Ratha.

Śliska sprawa
Autor: Volker Kutscher
Tłumaczenie: Anna Kierejewska
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: WAB
Data wydania: 24.04.2019

 

 

 

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJEMY WYDAWNICTWU W.A.B.:

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Bloger książkowy działający w sieci jako Czytalski, wychowany na książkach Alfreda Szklarskiego, Zbigniewa Nienackiego, serii o Trzech Detektywach i komiksach ze Spider-Manem. Obecnie specjalizujący się w klimatach kryminalnych, sensacyjnych i militarnych. Z pierwszego wykształcenia ekonomista, z drugiego informatyk.