Remigiusz Mróz – Obrazy z przeszłości

W czasie potajemnej schadzki Seweryna i Burzy w Gałęźniku rozbrzmiewają dźwięki piosenki jednego z zespołów spełniających wyśrubowane warunki muzyczne Zaorskiego. Wkrótce okazuje się, że w znalezionym w lesie samochodzie są ślady prowadzące do niewyjaśnionego od dwudziestu lat zaginięcia nastolatki z Żeromic.

Obrazy z przeszłości to czarty tom serii, której głównymi bohaterami są patomorfolog Seweryn Zaorski oraz policjantka Kaja Burzyńska. Wspólnie rozwiązują sprawy kryminalne oraz przyprawiają rogi mężowi Kai. Tym razem zajmują się sprawą zaginionej przed dwoma dekadami uczennicy żeromickiego liceum. Niespodziewanie zaczynają się pojawiać tropy związane z dziewczyną, które w dziwny sposób wskazują, że Seweryn i Kaja mogą mieć coś wspólnego ze zniknięciem licealistki. Rozpoczynają więc poszukiwania i powoli odkrywają, że sprawa ma szerszy zakres niż sądzili.

Po tym, co autor zaserwował w poprzednim tomie, miałem poważne obawy jak to będzie wyglądało w obecnej odsłonie. Przesycenie scenami erotycznymi sprawiło, że wątek kryminalny pałętał się gdzieś w tle, a już sprawa poruszona na końcu wskazywała, że kontynuacja nie będzie lepsza. Na szczęście jednak autor ustawił balans na odpowiednim poziomie i sprawy sercowe nie wybijają się na pierwszy plan. Zastanawia mnie jednak jedno – czy mąż Kai – Michał – rzeczywiście jest taki nieświadomy czy po prostu dobrze gra?

Drugi wątek, czyli ta część fabuły, która jest związana z zawodami głównych bohaterów,  jest taki, jaki był w pierwszej części i na jaki czekałem – bohaterowie muszą rozwiązać zaszyfrowane zagadki pozostawione przez domniemanego sprawcę, a zakończenie i wynik śledztwa nie będą takie przewidywalne. Podobało mi się również to, że Kaja została postawiona w sytuacji podobnej jak w serii o Chyłce, ale nie autor powielił tamtego rozwiązania fabularnego, choć to wybrane przez niego jest trochę mniej prawdopodobne.

Podsumowując – czwarty tom serii w swojej formie przypomina fabularnie część pierwszą i jest to bardzo dobry kierunek. Zmniejszenie nacisku na fizyczną stronę związku Kai i Seweryna wyszło na zdrowie. 


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU FILIA
 
 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:
 
 

 

Bloger książkowy działający w sieci jako Czytalski, wychowany na książkach Alfreda Szklarskiego, Zbigniewa Nienackiego, serii o Trzech Detektywach i komiksach ze Spider-Manem. Obecnie specjalizujący się w klimatach kryminalnych, sensacyjnych i militarnych. Z pierwszego wykształcenia ekonomista, z drugiego informatyk.