Julien Mindel. Escape quest: Sam w Salem. Recenzja

Świat literatury często przenika się z innymi „rozrywkowymi rzeczywistościami”. Książki powstające na podstawie filmu lub gry komputerowej nikogo już nie dziwią. W ostatnich latach popularne stało się też połączenie literatury z grami bez prądu. Jako że jestem wielką fanką jednego i drugiego, miałam okazję wypróbować już komiksy i gry paragrafowe, a także dzienniki z łamigłówkami. Tym razem w moje ręce trafił książkowy pokój zagadek opublikowany przez Wydawnictwo Egmont Polska, Escape quest: Sam w Salem.

Wycieczka do Salem? Jak dla mnie brzmi świetnie! Niestety opisana w książce wyprawa śladami czarownic szybko zamienia się w podróż ścieżką „Najświętszego Dorsza”… Wszystko wskazuje na to, że na własną rękę będziemy musieli poznać naprawdę interesującą historię tego miasta. I w tym właśnie celu odwiedzamy mroczne Muzeum Czarownic, w którym szybko się zatracimy w przenośni i dosłownie. 

W czasie lektury Sam w Salem wcielimy się w turystę zwiedzającego tytułowe miasteczko. To od naszych decyzji, umiejętności, spostrzegawczości, a czasem też zdolności matematycznych zależy czy uda mu się pokonać wszelkie przeciwności, które staną na jego drodze. Książka rozpoczyna się wstępem wprowadzającym nas w historię. Na kolejnych stronach w fabułę wplecione zostają zagadki. Każda z nich daje nam numer strony, do której powinniśmy się przenieść. Łamigłówki bywają łatwiejsze i trudniejsze. Przy tych drugich można w razie potrzeby skorzystać z umieszczonych na końcu książki podpowiedzi, lub jeśli będą one dla nas nierozwiązywalne, odpowiedzi. Na pewnym etapie opowieści otrzymujemy mapę. Do niektórych zaznaczonych na niej miejsc mamy dostęp od razu, inne wymagają zdobycia klucza lub hasła.

Zawsze chętnie sięgam po lektury, których tematyką są czarownice. Opisana w książce Sam w Salem historia jest ciekawa, a styl autora przyjemny w odbiorze. To, że to my jesteśmy bohaterem opowieści, sprawia, że jest ona wyjątkowo emocjonująca. W czasie kartkowania książki można rzeczywiście poczuć się, jakbyśmy byli w mrocznym, tajemniczym muzeum. Do lektury można zasiąść samemu, albo zaprosić kogoś do tego, by wspólnie “pogłówkować”. 




Książka Juliena Mindela to pozycja, którą zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka nowych sposobów na zabicie nudy. Interesująca fabuła, intrygujące zagadki, a do tego jak na mój gust bardzo atrakcyjna oprawa graficzna sprawiły, że Sam w Salem czytało mi się znakomicie. Dla tych z Was, którzy tak jak ja obchodzą się z książkami jak z jajkiem nie bez znaczenia będzie pewnie informacja, że jest to pozycja właściwie jednorazowa, a do tego autor książki zachęca do odrywania pewnych jej elementów oraz pisania po stronach. Mimo to gorąco ją polecam!

Autor: Julien Mindel
Ilustracje: Agata Cieślak
Tłumaczenie: Agata Cieślak
Gatunek: escape room, gra książkowa
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 28 października 2020

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU EGMONT

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya.