Informacja prasowa: „Possessor” od 11 grudnia na VOD

„Possessor” to dopiero drugi film Brandona Cronenberga, a krytycy już mówią o pojawieniu się nowego, odważnego, nie poddającego się schematom głosu kina sci-fi. Podobnie jak jego ojciec, przyznaje, że jest wręcz zainfekowany teoriami różnych myślicieli, z których buduje własną, wciąż ewoluującą filozofię ciała, umysłu i wpływu nowych technologii. Jego najnowszy film “Possessor” już 11 grudnia na VOD! 

Nie używa mediów społecznościowych i nie przepada za prasą, choć od dzieciństwa towarzyszył mu blask fleszy i plany filmowe. Jest synem legendy kina, Davida Cronenberga, reżysera takich filmów jak „Nagi lunch”, „Wschodnie obietnice” czy „Pająk”, i choć tworzy filmy bliskie gatunkowo spuściźnie ojca, bezkompromisowo podąża swoją drogą. Zadebiutował w 2013 r. dystopijnym filmem sci-fi  „Zaraźliwi” ( „Antiviral”), w którym przedstawił swoją przerażającą wizję świata kultu celebrytów, który balansuje na granicy życia i śmierci. Podczas trasy promocyjnej, która towarzyszyła premierze, Brandon Cronenberg wpadł na pomysł swojego kolejnego filmu –  „Possessor”. 

„Possessor” miał być w dużo mniejszym stopniu filmem sci-fi niż reżyserski debiut młodego Cronenberga. – Zacząłem jednak czytać o hiszpańskim naukowcu, który eksperymentował z implementacją zwierzęcego mózgu ludziom i był zdolny do kontroli alarmującej ilości motoryki ich ciał, a także emocji. Odkrycie tych niepokojących eksperymentów stało się dla mnie fundamentem do scenariusza „Possessora”. – zdradził Cronenberg w wywiadzie dla New Musical Express. Reżyser otwarcie mówi też o swojej niechęci zarówno do prasy jak i mediów społecznościowych, z których sam nie korzysta. – To miejsca, w których nikt, nigdy tak naprawdę nie jest sobą – powiedział w rozmowie z New York Times, gdzie przyznał, że jego stosunek do mediów i mus nieustannej gry najlepszej wersji siebie w wywiadach, czy w obiektywie kamery,  to druga kluczowa inspiracja dla jego filmu. 

Cronenberg przekonuje, że  „Possessor” to nie tylko wizja przyszłości,  to wizja czegoś, co już się dzieje. – Nad scenariuszem pracowałem podczas ujawnienia przez Edwarda Snowdena skali cyfrowej inwigilacji obywateli. To dzieje się w subtelny, niewidzialny dla oka sposób, ale silnie rezonowało w mojej pracy nad scenariuszem – mówi twórca. 

Brandon Cronenberg, syn legendarnego Davida Cronenberga, dołącza do grona twórców, którzy odważnie i bezkompromisowo przedstawiają wizję przyszłości świata nowych technologii. „Possessor” zebrał blisko 95% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, zachwycając światową krytykę: „Wykracza poza granice wyobraźni” – komentuje Jeff Sneider w recenzji dla Collider, a Norman Gidney z Film Threat dodaje, że „To coś, czego w kinie jeszcze nie było”. Wtórują im Beatrice Loayza z VICE’a: „Fascynujące połączenie kasowej „Incepcji” i mrocznej wizji przyszłości z serialu „Czarne Lustro” oraz Robert Daniels z The Playlist: „To nieobliczalny świat nowych technologii rodem z powieści wybitnego Philipa K. Dicka”.

Niedaleka przyszłość. Tasya (Andrea Riseborough) pracuje dla tajnej organizacji i na zlecenie bogatych klientów pozbywa się niewygodnych dla nich osób. Nigdy nie robi tego własnymi rękami, za to za pomocą zaawansowanej technologii doskonale manipuluje swoimi ofiarami i przejmuje kontrolę nad ciałami oraz umysłami wybranych jednostek. Niespodziewanie dla Tasyi, jej nowy cel i kolejne ludzkie narzędzie, Colin (Christopher Abbott), stawia opór i postanawia walczyć. Nie tylko nie poddaje się jej kontroli, ale też za wszelką cenę pragnie odnaleźć osobę, która włamała się do jego umysłu.