Recenzja serialu „Niewidzialne miasto” Netflixa

Wczoraj na platformie Netflix zadebiutował serial fantasy rodem z Brazylii, bazujący na tamtejszym folklorze i obfitujący w baśniowe wydarzenia. Niewidzialne miasto ma także wyraźny wydźwięk pro-ekologiczny i traktuje również o przeżywaniu straty oraz relacji ojciec-córka. 

Bohaterem filmu jest Eric – policjant z wydziału ochrony środowiska, którego żona ginie w tragicznym pożarze lasu podczas nocy świętojańskiej w niewielkiej wiosce w pobliżu Rio de Janeiro. Mężczyzna przez długi czas nie może pogodzić się z tą stratą, obecnie samotnie wychowuje swoją córkę, która także cierpi z powodu śmierci matki. Zamiast wziąć odpowiedzialność za dziecko, Eric rzuca się w wir pracy, przekonany że śmierć żony nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Kiedy na plaży w Rio znaleziony zostaje wyrzucony na brzeg różowy delfin, stworzenie w tym regionie niespotykane, bohater zajmuje się tą sprawą, a wkrótce odkrywa że te dwie pozornie niezwiązane ze sobą sprawy, mają tak naprawdę wiele wspólnego.

Niewidzialne miasto to widowisko fantasy, które raczej nie bawi się w subtelności. Jeżeli dramat Eric jest realistyczny i bardzo szybko zapałamy do tego bohatera sympatią z powodu jego dobrze nakreślonych motywacji, to nie zdziwcie się, jeśli już w pierwszym odcinku zobaczycie baśniowe stworzenia zmieniające się w wiatr, a wspomniany delfin okaże się tak naprawdę człowiekiem. Być może dla zwykłego człowieka odkrycie, że na równi z rzeczywistym, istnieje jakiś baśniowy świat pełen mitycznych stworzeń, byłoby wydarzeniem szokujący, a kto wie – może nawet przyprawiającym o szaleństwo. Eric, owszem, jest zaskoczony, ale nie bardziej niż gdyby coś zdziwiło go podczas śledztwa nad naturalną sprawą. I to pierwszy poważny zgrzyt tego serialu. Bohater zrobi wszystko, aby odkryć prawdę o śmierci swojej żony, i nie przeszkodzą mu w tym ani pragnące jego śmierci syreny, ani przełożeni dostrzegające w jego pracy przejawy nieprofesjonalnej desperacji.

Brazylijskie widowisko na przestrzeni tych siedmiu odcinków bywa wielokrotnie bardzo naiwne i uproszczone. W moim odczuciu twórcom nie udało się zbyt dobrze wyważyć elementów fantasy w stosunku do realizmu, ludzkie dramaty, pro-ekologiczne przesłanie, opowieść o radzeniu sobie ze stratą, te wszystkie kwestie kontrastująco zderzają się z przedstawieniem istot rodem z ludowych podań. Taką konwencję trzeba po prostu zaakceptować i jeśli to zrobicie, jeśli nie będą przeszkadzać Wam te fantastyczne wstawki, to sądze że jak najbardziej możecie całkiem nieźle się bawić na tej produkcji.

Za to naprawdę nieźle tutaj grają wspomniane wątki dramatyczne. Grany przez Marco Pigossiego Eric jest postacią przekonującą i budzącą sympatię, łatwo zrozumieć jego dramat i desperacką próbę odkrycia prawdy. Gdzieś w pogoni za prawdą o tych, któzy odeszli, bohater gubi to, co pozostało, czyli swoją relację z córką. W tle kwestie ekologiczne: deweloper pragnie zabudować małą brazylijską wioskę, której mieszkańcy pragną zachować swoje tradycje. 

Niewidzialne miasto Netfliksa to serial łączący wątki dramatyczne z fantastycznymi. Chociaż punktem wyjścia dla niego jest tajemnicza śmierć kobiety i śledztwo w tej sprawie, całość pełna jest magii i fantastycznych stworzeń. Pod względem zestawienia świata o charakterze folklorystycznym ze światem realnym i funkcjonowania baśniowych istot w dzisiejszej rzeczywistości, może Wam się skojarzyć z Amerykańskimi bogami, choć jeśli chodzi o fabułę i sposób jej przedstawienia są to seriale drastycznie różne. W moim odczuciu to nieco naiwna produkcja, w której mało przekonująco połączono różne konwencje, ale jeśli zaakceptujecie ten stan rzeczy i lubicie podobne fantastyczne opowieści, to otrzymacie całkiem nieźle zagrany i dość intrygujący serial. 




Niewidzialne miasto. Reżyseria: Luis Carone, Julia Pacheco Jordao; obsada: Marco Pigossi, Alessandra Negrini, Jessica Cores, Julia Konrad Viezzer, Jose Dumont, Fabio Lago; gatunek: dramat, fantasy, serial; kraj: Brazylia; rok produkcji: 2021

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH SERIALI? POLUB TĘ STRONĘ:

Filmowy malkontent. W kinie docenia wyrazisty styl. Uwielbia kino Tima Burtona, Guillermo del Toro czy Wesa Andersona.