Robert A. Heinlein. Drzwi do Lata – recenzja

Dom Wydawniczy Rebis prezentuje kolejną odsłonę swojego cyklu science fiction – Wehikuł Czasu, w którym przedstawia polskiemu czytelnikowi największe klasyki i perełki gatunku. Do tej pory mieliśmy okazję przeczytać m.in. Kwiaty dla Algerona Daniela Keysa czy Koniec Dzieciństwa Artura C. Clarke’a. Niedawno ukazały się dwie kolejne części cyklu. Wśród nich Drzwi do Lata Roberta A. Heinleina, którego Hiob, Komedia Sprawiedliwości również ukazała się w ramach tego cyklu.




Akcja zaczyna się w roku 1970, co oczywiście było nieodkrytą przyszłością dla autora, który powieść wydał w 1957 roku. Bohaterem jest Dan Davis, który dokonał wynalazku swojego życia. Stworzył rewolucyjnego robota domowego użytku o niezwykłych zdolnościach. Niestety jego sukces nie trwał długo. Oszukany przez swojego wspólnika i narzeczoną, stacza się na samo dno ludzkiej egzystencji. Jakby tego było mało zmuszony zostaje do „długiego snu”, zawieszonej animacji, przez prawie trzydzieści lat.

Gdy budzi się po tym czasie, okazuje się, że świat już nie jest taki sam. Technika poszła mocno do przodu. Nawet podróże w czasie nie są niczym niezwykłym. W głowie Davisa rodzi się plan zemsty. Oczywiście nic tu nie jest proste i oczywiste, a działania bohatera nie idą dokładnie po jego myśli. Sytuacja w pewnym momencie mocno się komplikuje. Na marginesie można powiedzieć, że ważna rolę w akcie zemsty odegra kot Davisa, który w raz ze swoim panem również zapadł w sen.

Ciekawostką jest również fakt wyobrażania sobie przyszłości przez autora. Często możemy się z tym spotkać czytając klasykę science fiction. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Autor przedstawia w swojej powieści dwie sfery czasowe. Jest to rok 1970 i 2000. Niestety nic z głównych założeń nie sprawdziło się, i raczej autora trudno byłoby nazwać wizjonerem. Niemniej książka zaskakuje samą pomysłowością i prezentuje aspekty, które być może zostaną jeszcze zrealizowane w przyszłości. Ogólnie czytając tę historię w pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę czas kiedy została napisana, a w tedy śmiało można powiedzieć, że autor daleko wyprzedził swoją rzeczywistość.

Drzwi do Lata to proza niezbyt mocno skomplikowana, oczywiście patrząc z dzisiejszej perspektywy. Czyta się ją lekko i szybko. Autor obdarł ją z niepotrzebnych kazań i moralitetów. Wizja autora robi wrażenie, choć do tej pory się nie sprawdziła. Mimo to wciąga od pierwszych stron i zachwyca swoją misternie utkaną intrygą w świecie, który nawet dla nas współczesnych jest odległą technologicznie wizją.

Drzwi do lata
Autor: Robert A. Heinlein
Cykl: Wehikuł Czasu
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Gatunek: science fiction
Data wydania: 11 lutego 2020

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Rebis

 

http://www.rebis.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.