Recenzja filmu „Pokemon: Detektyw Pikachu”

Trudno sobie wyobrazić kogoś, kto nigdy nie słyszał o Pokemonach. To prawdziwy ogólnoświatowy fenomen, który jakimś cudem potrafi podbić serca kolejnych pokoleń odbiorców. Ponad dwie dekady dzielą bowiem tych, którzy zbierali te stworki na Game Boyu od tych, którzy robią to w wirtualnej rzeczywistości. A w międzyczasie był jeszcze serial telewizyjny. Teraz Hollywood postanowiło zrealizować aktorski film i chyba każdy, kto usłyszał o tym pomyśle, wyobrażał sobie te wszystkie nieudane, nierozumiejące odbiorców pierwowzoru produkcje. 




Detektyw Pikachu rozpoczyna się jak klasyczny, pierwszy film Pokemon z 1998 roku. Wyhodowany przez inżynierów super-pokemon, Mewtwo, buntuje się i zniszczywszy laboratorium, siłą wydostaje się na wolność. Ale w kolejnych scenach nie będziemy podążać już za Ashem i jego przyjaciółmi.

Poznajemy 20-letniego Tima, którego ojciec – ceniony detektyw – zaginął przed laty. Chłopak stara się teraz jakoś układać swoje życie. Pewnego razu, zażywszy pewną tajemniczą substancję, spotyka na swojej drodze pokemona Pikachu, który przemawia do niego ludzkim głosem. A właściwie to Tim po prostu może go zrozumieć w przeciwieństwie do wszystkich innych ludzi. Uroczy Pikachu o głosie Ryana Reynoldsa wspomina o ojcu chłopaka. W rezultacie bohaterowie łączą siły, aby odkryć tajemnicę zaginięcia detektywa.

Bez obwijania w bawełnę – ten film naprawdę się udał! Bez względu na to, czy jesteście miłośnikami Pokemon, czy nie macie pojęcia o czym mowa, Detektyw Pikachu to po prostu kawał familijnej rozrywki. Humor, przygoda, niebezpieczeństwo, wyraziści bohaterowie z różnicą charakterów – to wszystko gra tu jak należy.

Twórcy nie silili się na próby wyjaśniania, czym są Pokemony, o co chodzi w tym świecie, dlaczego stworki walczą ze sobą w arenach itd. Nie jest to jednak wada. Przeciwnie, zamiast nudnych wprowadzeń niemal od razu wrzuceni jesteśmy w wir przygody. Dla nieznających kontekstu widzów nie będzie to przeszkodą – ot, akcja rozgrywa się w fikcyjnym świecie, w którym u boku ludzi egzystują kolorowe stworki. Nie trzeba większej wiedzy, by dobrze się bawić, fabuła przede wszystkim skupia się bowiem na bohaterach, relacji między nimi i tajemnicy, którą muszą odkryć. Ta przygoda równie dobrze mogłaby się z powodzeniem rozegrać w naszym świecie.

Ale jeśli znacie charakter Pokemon, czy to z kultowych gier, czy serialu, czy wreszcie popularnej w ostatnich latach mobilnej Pokemon Go, to twórcy dadzą wam wystarczająco dużo smaczków, byście się poczuli jak w domu. Będą próby łapania Pokemonów w gęstej trawie (być może użytkownikom Game Boyów łezka zakręci się w oku), wspomniane walki w arenach, śpiew Jigglypuffa i wiele innych.

Ryan Reynolds. Osobny akapit należy się Deadpoolowi, który podkładając głos Pikachu robi kapitalną robotę. Jego uroczy wygląd i wielkie oczy kontrastują z zadziornym dubbingiem Reynoldsa, który ma w zanadrzu cały pakiet żartów. Trzeba też podkreślić niezły występ Justice’a Smitha. Czuć chemię między nimi dwoma, w klasyczny sposób najpierw się ścierają, by potem połączyła ich prawdziwa przyjaźń. Świetnie się to sprawdza na ekranie.

Detektyw Pikachu przypomina typową kreskówkę, tyle że w formie aktorskiego filmu. Są tu pewne absurdy wynikające z koegzystencji człowieka z fikcyjnymi stworkami czy intantylizmy charakterystyczne dla dziecięcych produkcji, na które wielu z nas biegło zaraz po szkole, ale zarazem w ogóle nie postrzega się ich w kategorii wad. Twórcom wspaniale udało się przekonać widza do zanurzenia się w ten świat bez zastrzeżeń. W tej prościutkiej fabule skrywa się kawałek świetnej familijnej przygody, którą, jasne, widzieliśmy już setki razy, ale ogląda się ją z dużą frajdą i przyjemnością. Jednocześnie to rozrywka, na której dobrze powinny bawić się i dzieciaki, i starsi widzowie, doceniający np. „rolę” Reynoldsa. Powinno się to spodobać zarówno tym, którzy nie mają pojęcia o Pokemon, jak i ich wielbicielom. Czego chcieć więcej?

Pokemon: Detektyw Pikachu
Reżyseria: Rob Letterman
Scenariusz: Rob Letterman, Dan Hernandez
Obsada: Ryan Reynolds, Justice Smith, Kathryn Newton, Bill Nighy, Ken Watanabe, Suki Waterhouse
Muzyka: Henry Jackman
Zdjęcia: John Mathieson
Gatunek: Familijny, Akcja
Rok produkcji: 2019
Data polskiej premiery: 31 maja 2019

 

 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.