Fear Agent. Tom 1 – rcenzja

Gdy do wspólnej pracy siadają tacy twórcy komiksów, jak Rick Remender Tony Moore, to możemy być pewni, że ich projekt będzie robił wrażenie. Autor Deadly Class i ilustrator The Exterminators zrealizowali komiks Fear Agent, który ujrzał światło dzienne ponad dekadę temu, a teraz ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Non Stop Comics. Przenosi on czytelników do dalekiej przyszłości, ale stylem zabiera ich w sentymentalną wycieczkę w przeszłość.

Tytułowy bohater to ostatni przedstawiciel elitarnej jednostki Fear Agents, która miała chronić Ziemię przed najeźdźcami z kosmosu. Heath Huston pracuje teraz jako najemnik, a wolne chwile spędza z butelką alkoholu. Gdy jednak natrafia na pozaziemski spisek mający na celu zniszczenie ludzkości nawet przez sekundę nie waha się powrócić do roli Agenta Strachu.

Akcja tej historii zaczyna się na wysokich obrotach. Poznajemy głównego bohatera, który ma unicestwić pewną rasę dzikusów, zagrażających lokalnym mieszkańcom. Mnóstwo dynamiki, przepełnionej wieloma gagami. Już na samym początku twórcy kreują pewien styl, który będzie nam towarzyszył do samego końca. Prosty i bezkompromisowy, nastawiony na czystą rozrywkę. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to swojego rodzaju powrót do korzeni sci-fi.  Znajdziemy w nim bowiem elementy, które były istotą rodzącego się gatunku, takie jak wymyślne stwory z kosmosu (im bardziej nieprawdopodobne, tym lepsze), konfrontacja ludzi i kosmitów czy twardziel vs. wszyscy dookoła. Twórcy sprawnie wykorzystują te elementy. Żonglując nimi tworzą prostą w odbiorze historię, która ma jeden cel – rozrywka.




Nie jest to na pewno zaskoczenie, choć twórcy w swojej komiksografii mają również bardziej ambitne projekty. W większości jednak przypadków stawiają na bezkompromisową rozrywkę. Przykładem może być choćby Deadly Class Remendera, czy Deadpool Moore’a. Każda z tych historii ma swój swoisty i charakterystyczny styl. Nie inaczej jest w przypadku Fear Agent. Niepodrabiany, całkowicie pozbawiony nowoczesnego trendu i niezmącony rzeczywistością. Absolutnie perfekcyjny sam w sobie.

Jednak poza stylem, mocną stroną tej historii jest sam bohater, który również wpisuje się w klasyczną postać twardziela z ubiegłego wieku. Umięśniony, bezkompromisowy twardziel, który mimo cynizmu, potrafi wywiązać się z każdego zadania, a dobro ogółu zawsze stawia ponad własny interes. Człowiek z jajami ze stali, który jest w stanie pokonać stado dzikich,  małpokształtnych stworzeń gigantycznym kluczem francuskim. Nic dodać,  nic ująć.

Fear Agent to na polskim rynku nowa seria, w której od samego początku można zakochać się bez reszty. Podobnie jak główny bohater, tak cały komiks stanowi pełnokrwistą mieszankę testosteronu, masy mięśniowej i bezkompromisowego podejścia do wielu spraw. Dobra zabawa gwarantowana, a podróż z Heathem Hustonem jest jak lot w kosmos buldożerem, który niszczy wszystko, co stanie na jego drodze.

Fear Agent. Tom 1
Twórcy: Tony Moore, Rick Remender
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Gatunek: komiks, science fiction
Data wydania: 13 marca 2019

 

Komiks można zakupić na stronie Non Stop Comics
https://nonstopcomics.com
CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.