Michael Connelly. Betonowa Blondynka – recenzja

Betonowa Blondynka to trzeci tom przygód Harry’ego Boscha, policjanta z Los Angeles. Choć historia ta została napisana dwadzieścia pięć lat temu, to dzięki wydawnictwu Sonia Draga możemy dostać w swoje ręce nowe wydanie tej intrygującej mieszanki kryminału, thrillera i dramatu sądowniczego.

Fabuła związana jest z wydarzeniami sprzed czterech lat, choć nieukazanymi na kartach dwóch pierwszych tomów. Dotyczy sprawy seryjnego mordercy zwanego Lalkarzem, którego Bosch po długim śledztwie zastrzelił. Choć sprawa wydawała się dawno zakończona, właśnie teraz wdowa po mordercy zakłada cywilną sprawę policji o morderstwo. Rozpoczyna się sądowy proces, w którym ma zostać udowodnione, że Bosch nie tylko niesłusznie zabił człowieka, ale również niewinnego człowieka.

W tym samym czasie na pewnej budowie przypadkowo odnalezione zostają zabetonowane zwłoki kobiety. Wstępne oględziny pozwalają sądzić, że jest to robota Lalkarza, tylko że on nie żyje od kilku lat. Czyżby zabity morderca jednak nie był poszukiwanym Lalkarzem? To pytanie wybrzmiewa w głowach stróżów prawa. Na potwierdzenie tego pojawia się również list od mordercy, który podważa wszelkie ustalenia z poprzedniego śledztwa.

Bosch musi się podjąć trudnego zadania rozwikłania tej arcytrudnej zagadki, a równolegle musi stawić czoła doskonale przygotowanej prawniczce w sądzie, która za wszelką cenę będzie chciała podważyć ustalenia śledztwa sprzed lat i udowodnić winą Boscha. Bohater będzie więc musiał stawić czoła dwóm przeciwnikom, ale również demonom z przeszłości, które w czasie tego procesu wyjdą na światło dzienne.

Autor kontynuuje serię, w której do życia powołał bezkompromisowego policjanta stawiającego czoła wszelkim przestępcom, degeneratom  i mordercom działającym w mieście aniołów. Mieście, które jawi się jako siedlisko zła. Policja ma tu pełne ręce roboty, a jeszcze trafiają się ludzie, którzy za wszelką cenę próbują podważyć zasadność ich pracy. Bosch wykreowany tu na prawdziwego twardziela, jest właśnie takim przykładem, na podstawie którego autor obrazuje całą tę sytuację.

Warto zwrócić uwagę na realia powieści przywołujące minione czasy. Akcja dzieje się na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Nie istnieją telefony komórkowe, a postaci używają jedynie pagerów. W tle przewijają się wypożyczalnie filmów na VHS. Taka sentymentalna podróż do przeszłości to coś wspaniałego.

Betonowa Blondynka to solidna rozrywka będąca połączeniem kilku gatunków, w których autor odnajduje się rewelacyjnie. Klimat minionych lat, angażująca fabuła i atmosfera zepsutego miasta. Czytelnik dostaje kawał mocnej i bezkompromisowej rozrywki na najwyższym poziomie. Polecam.

ZOBACZ TEŻ RECENZJĘ „ZAMIANY” JOSEPHA FINDERA

Betonowa Blondynka
Autor: Michael Connelly
Cykl: Harry Bosch
Wydawnictwo: Sonia Draga
Gatunek: thriller, kryminał
Data wydania: 17 kwietnia 2019

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU SONIA DRAGA

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.