Emily Craig. Tajemnice wydarte zmarłym – recenzja

Emily Craig to jedna z niewielu etatowych antrolopologów sądowych stanu Kentucky w Stanach Zjednoczonych. Ukończyła studia magisterskie z ilustracji medycznej. Dzięki nim oraz swojej pasji do medycyny zdobyła światową renomę. W 1994 roku zdobyła kolejny tytuł, tym razem doktorski z zakresu antropologii sądowej. Swoją pracę pisała pod przewodnictwem znanego na całym świecie Williama Bassa, założyciela Trupej Farmy – miejsca, w którym studenci, lekarze i naukowcy badają co się dzieje z ludzkim ciałem po śmierci. Być może znacie go z książki, w której opisał historię powstania tej instytucji, która ukazała się na polskim rynku pt. Trupia farma.

Autorka Tajemnic wydartych zmarłym w bardzo przystępny sposób przybliża czytelnikowi pracę antropologa sądowego. Powieść, która wyszła spod jej pióra to swoista autobiografia skupiająca się na karierze pani doktor. Rozpoczyna od dziwnej fascynacji szczątkami jelenia, znaleionymi za młodu w rzece. Już wtedy wiedziała, że jej studia będą z dziedziny medycyny. Chcąc wykorzystać swój talent do rysowania postanowiła, że zostanie rysownikiem medycznym. Kilka lat później, gdy już myśli, że nie osiągnie w tej dziedzinie nic więcej rodzi się w niej zamiłowanie do antropologii. Ścieżka zawodowa prowadzi ją na znaną na całym świecie Trupią Farmę, gdzie pod czujnym okiem Billa Bassa rodzi się jedna z najlepszych antropolożek sądowych w Stanach Zjednoczonych.




Emily Craig podchodzi do zmarłych w niezwykle delikatny sposób. Zdaje sobie sprawę, iż szczątki, które bada to w większości już tylko kupka kości, ale każdą z ofiar opisuje w szacunkiem i nie zapomina, że to też kiedyś był żyjący i oddychający człowiek. Kobieta na co dzień spotyka się ze śmiercią, z ludzką tragedią. Pokazuje, że praca antropologa nie należy do łatwych. W telewizji czy w serialach wszystko wydaje się banalne – wystarczy fragment kości, aby lekarz z marszu rozwikłał zagadkę morderstwa. Tymczasem badanie jednej zbrodni to mozolna praca wymagająca ścisłej współpracy antropologów, dentystów, policji i wielu innych ekspertów.

Przybliża wiele spraw, w których miała szansę uczestniczyć. Opisuje identyfikację zwłok członków sekty oraz ofiar 11 września; przybliża historię mężczyzny, który po poćwiartowaniu swojej żony trzyma fragmenty kości w kieszeniach, niczym makabryczne talizmany; rozwiązuje zagadkę zaginięcia i tragicznej śmierci biznesmena z lat siedemdziesiątych. Co więcej, nie stara się ukrywać obrzydliwej strony śmierci. Wszystkim wyżej opisanym fragmentom towarzyszą obrazowe opisy tego, co się dzieje z ludzkim ciałem. Jest to jednak na tyle interesujące, że po pierwszym szoku larwy przestają przeszkadzać w zagłębianiu się w lekturę.

Tajemnice wydartym zmarłym polecam każdemu, kto interesuje się tematyką medycyny sądowej. Z przyjemnością sięgną po nie również osoby zafascynowane zbrodniami, czy pracą policji od kuchni. To powieść, która z szacunkiem traktuje zmarłych i, co najważniejsze, oddaje im utracone twarze.

Tajemnice wydarte zmarłym
Autor: Emily Craig
Tłumaczenie: Hanna Pustuła-Lewicka

Wydawnictwo: Znak Literanova
Gatunek: literatura faktu
Data wydania: 13 marca 2019

 

 

za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu:

 

http://www.wydawnictwoznak.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Monika Salamucha Recenzent

W Prima Aprilis 2018 roku postanowiła, że zakłada bloga książkowego, czym zaskoczyła samą siebie. Z wykształcenia filolog angielski, więc nawet na studiach otaczała się literaturą. Z całego serca kocha różnorodną fantastykę, ale nie pogardzi też dobrym romansem, czy kryminałem. Jej hobby, poza czytaniem, to gry komputerowe i planszowe oraz grafika komputerowa, którą para się amatorsko.