Dragoneza – recenzja antologii dla miłośników smoków!

Na początku roku światło dzienne ujrzała najnowsza darmowa antologia fantastyki zrealizowana przez Redakcję Fantazmatów – projektu miłośników gatunku, którzy wzięli sobie za cel dostarczanie czytelnikom wysokiej jakości antologii z opowiadaniami młodych autorów. Po dwóch odsłonach Fantazmatów i nanoFantazjach przyszedł czas na Dragonezę będącą pokłosiem organizowanego na portalu fantastyka.pl konkursu. Antologię pobierzecie za darmo TUTAJ.

W przeciwieństwie do dotychczasowych projektów Fantazmatów, Dragoneza ma jasno określony temat. Wszystkie teksty stanowią szeroko rozumianą wariację na temat smoków. Opowiadania różnią się za to gatunkowo: będzie wiec klasyczne fantasy, ale także próby ugryzienia tematu w najbardziej oryginalny sposób.

Zbiór otwiera opowiadanie Kobieta, która słyszała smoki Agnieszki Fulińskiej, które przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom klasycznych kryminałów. To sprawnie opowiedziana historia kobiety, która słyszała głosy gadów przedstawionych na dziełach sztuki. Badający sprawę partner samego Vidocqa będzie przemierzał francuskie ulice, zaglądał do kościołów, prowadził wywiady – a wszystko to doprowadzi go do przerażającej tajemnicy.

Ciekawą mieszankę przedstawia Michał Mądrawski we Wspiąć się na górę Niitaka. To dramatyczny zapis ataku na Pearl Harbor. Tyle, że w wersji autora masakry dokonują smoki. To dynamiczna historia, świetnie oddająca realia wojennego starcia, a w dodatku bawiąca się konwencją – okazuje się bowiem, że główny bohater przeżywa przedstawione wydarzenia od nowa. I chociaż sądzę, że motyw Dnia Świstaka to odrobinę za dużo dla krótkiej historii z batalią i smokami, to nie sposób odmówić autorowi ciekawych pomysłów, solidnego warsztatu i umiejętności budowania napięcia.




Mliuś Artura Olchowego to taki luźny, pełen ironii i czarnego humoru przerywnik opowiadający o mężczyźnie, który wraz z żoną przygarnął smoka. Z czasem coraz bardziej przywiązuje się do wymagającego ciągłej uwagi i poświęcenia gada, kosztem małżeństwa. Z humorem i oryginalnym pomysłem do tematu podszedł również Michał Rybiński w Na psa urok! opowiadający o smokach, podobnie jak czworonogi wykorzystywanych przez policję na służbie. Jedna z bestii będzie tu osobliwym narratorem, który odkryje wartość przyjaźni i poświęcenia. Innym tego typu opowiadaniem jest jeszcze Miniaturka Magdy Brumirskiej, która opowiada o losach młodej stażystki weterynarii, która musi powstrzymać destrukcyjne zapędy smoczego pupila swojego klienta.

Epicką historię w stylu nordyckich legend nakreśliła Aleksandra Cebo. Norddragen to historia wojowników pod wodzą Sigurda Ragnarssona, którzy – pragnąc bogactwa – wyruszyli w poszukiwaniu tajemniczej wyspy zamieszkanej przez smoka. Dobrze napisany i angażujący tekst, który autentycznie czyta się jak skandynawską opowieść.

Trzy bardzo dobre, zaplanowane w szczegółach i brawurowo stylizowane opowiadania przedstawiają Barbara Mikulska, Przemysław Morawski oraz Marcin Tomasiewicz. W moim odczuciu to zdecydowanie jedne z najlepszych i najbardziej dopracowanych tekstów w zbiorze. Żywożmija Mikulskiej to fantasy z wyraźnie kryminalnym zadęciem ubrane w słowiański folklor, którego bohater, pan Jakub, bada sprawę morderczej serpensy. Podobnie we wzorowanej na szlachecką Polskę scenerii swoje Żmije osadza Morawski. Już na uwagę zasługuje niejednoznaczny bohater Jacek Kobielski, z którego jest krótko mówiąc, kawał drania. We ciągającej, awanturniczej opowieści, musi on wraz z bratem odnaleźć tajemniczy artefakt – smocze jajo pozostawione po pradawnym Zakonie Żmija, ale kluczową rolę w opowieści rozegra dramatyczny konflikt między rodzeństwem.  Brawo za przezabawne niekiedy dialogi. Tymczasem Tomasiewicz w Katechonie błyskotliwie łączy wątki historyczne, polityczne i biblijne, opowiadając o konflikcie cesarstwa z papiestwem, proroctwie dotyczącym tytułowego katechona powstrzymującego nadejście antychrysta i ludziach, którzy mają unicestwić smoka. Wciągające, misternie zaplanowane i znakomicie napisane opowiadanie oparte na świetnym pomyśle.

Do biblijnej bestii, choć już w zupełnie inny sposób, odwołuje się Krzysztof Matkowski w Siej kwiaty, zbieraj ogień. Tu smok przybiera postać polany i kwiatów, które w tajemniczy sposób przemawiają do bohaterów i wysysają z nich życie, począwszy od wszelkich słabości, co początkowo wydaje się fascynujące i uzależniające.

Brawurowe jest opowiadanie Wycinki z utraconego świata Macieja Bachorskiego, utrzymane w konwencji wywiadów ze świadkami apokaliptycznych ataków smoków. Z perspektywy mieszkańców różnych krańców Ziemi poznajemy dramatyczne wydarzenia. Opisy oddające piekło stworzone na ziemi przez latające bestie są niezwykle naturalne i przerażające, na długo pozostają w pamięci.

Stary bajarz Krzysztofa Banacha to piękna i poruszająca opowieść nawiązująca do orientalnych legend. Historia buddyjskiego mnicha, który pragnie wyprosić deszcz u smoka panującego nad żywiołem oraz przebiegłego bajarza, który poddaje mnicha kolejnym próbom, wzrusza i zaskakuje.




Ciekawe sci-fi proponuje Aleksandra Buczek-Stachowska. W Jednej jedynej zabiera nas w przyszłość, w której główny bohater próbuje dokonać rzeczy niezwykłej – przeniesienia świadomości swojej umierającej żony do ciała sztucznie wyhodowanego smoka. W tle mamy wątki podboju nowych planet i niszczących zapędów ludzkości.

Oryginalny pomysł przedstawia Krzysztof Dezyderiusz Sauter w Popiele, którego bohaterami uczynił humanoidalne pająki, wyznawców boga Anansiego. Ich cywilizacji grozi niebezpieczeństwo ze strony zbliżającego się smoka i erupcji wulkanu. Pająki, dowodzone przez samice, gotowe są zabić bestię i zginąć razem ze swoim potomstwem, ale w międzyczasie być może zrewidują swoje poglądy. To jedna z najbardziej niezwykłych i niekonwencjonalnych mieszanek w tym zbiorze.

Ale to nie wszystko, bo w Dragonezie znajdziecie aż 20 różnorodnych historii. Barbara Januszewska w Zimnej Perle opowiada losy poławiaczki Avy, która trafiła w posiadanie smoczego skarbu. Jest też humoreska Krzysztofa Rewiuka Co dwie głowy, to nie jedna, wywracająca do góry nogami opowiastki o królestwach, smokach i zamkniętych w wieżach dziewicach. Magdalena Kucenty z kolei zabiera nas do podwodnego świata sięgając w Dzieciach Posejdona po motyw lewiatana. W magicznym Coś do naprawy Anny Marii Vanitachi poznamy mieszkańców niewidzialnej ulicy  i historię smoka zamieszkującego zegarek dziecięcego bohatera. Sylwester Gdela z kolei sprowadza smoka i inne fantastyczne postaci do wytworów wyobraźni swojego bohatera, który z ich pomocą próbuje objaśnić czytelnikowi swój stan i poglądy na rzeczywistość.

Zbiór wieńczy Donnerwetter Krzysztofa Adamskiego, opowiadanie wykorzystujące fantastykę jako pretekst dla nakreślenia trzymającej w napięciu i pędzącej na złamanie karku niczym tytułowy pociąg akcji. Oto Niemcy i krasnoludy łączą siły, by zagrabić skarby zgromadzone przez smoka w odległym, opustoszałym mieście.

Ozdobą Dragonezy są utrzymane w zupełnie różnorodnej stylistyce ilustracje przygotowane przez różnych autorów. Całość powinna więc sprawić miłośnikom fantastyki dużo radości, bo to lektura na kilka długich wieczorów. 20 opowiadań, różne konwencje i niekiedy zupełnie oryginalne i niezwykłe pomysły na wykorzystanie smoczego wątku. I nawet jeśli nie wszystkie te idee przypadną wam do gustu, to naprawdę jest w czym przebierać.

Dragoneza
Autorzy: Agnieszka Fulińska, Michał Mądrawski, Artur Olchowy, Aleksandra Cebo, Barbara Mikulska, Marcin Tomasiewicz, Krzysztof Matkowski, Barbara Januszewska, Michał Rybiński, Przemysław Morawski, Krzysztof Adamski, Magda Brumirska, Krzysztof Dezyderiusz Sauter, Aleksandra-Buczek-Stachowska, Sylwester Gdela, Krzysztof Banach, Anna Maria Vanitachi, Maciej Bachorski, Magdalena Kucenty, Krzysztof Rewiuk
Gatunek: opowiadania, fantastyka
Data premiery: luty 2019

 

 

CHCESZ WIĘCEJ NAJNOWSZYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.