„Fantastyczne zwierzęta. Cuda natury” – recenzja

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to książka autorstwa Newta Skamandera – fikcyjnej postaci z uniwersum Harry’ego Pottera. Niezwykłe stworzenia stały się inspiracją dla kolejnych filmów, których akcja dzieje się w magicznym świecie. Jednak nie tylko filmowcy skorzystali z twórczości J. K. Rowling.  

Muzeum Historii Naturalnej w Londynie postanowiło połączyć świat czarodziejów i mugoli. Wystawa Fantastyczne zwierzęta. Cuda natury oraz książka o tym samym tytule przedstawiają stworzenia, te prawdziwe i fikcyjne, w ciekawy i oryginalny sposób. Czytelnicy zdobędą nowe informacje nie tylko o samych kreaturach, ale także o obowiązkach pracowników muzeum. To, co zwiedzający widzą jako gotowy eksponat, musiało przejść długą drogę od momentu trafienia do zbiorów. Konserwacja, rekonstrukcja brakujących elementów, przygotowanie opisów i całej scenografii to praca dla wielu osób. Efekt jest imponujący i zachęca do zwiedzania kolejnych wystaw. 

W książce znajduje się sporo ilustracji. Są to zdjęcia pracowników muzeum podczas wykonywania ich obowiązków przy eksponatach, ale także grafiki przedstawiające stworzenia i przedmioty z uniwersum Harry’ego Pottera. Dla fanów to wartość dodana, ponieważ od razu na myśl przychodzą konkretne sceny z filmów i książek. Autorka ilustracji także dzieli się swoim sposobem na stworzenie rysunków na podstawie opisów zwierząt, które były punktem wyjścia do jej pracy. 

Fantastyczne zwierzęta. Cuda natury pokazuje, że niezwykłe kreatury można spotkać nie tylko w świecie czarodziejów. Mugolskie stworzenia i ich umiejętności także są zaskakujące, a czasami wydawałoby się, że wręcz magiczne. To one stały się inspiracją dla legend i mitów, a następnie współczesnej literatury. Kły narwali mogły być uważane za rogi jednorożców, a kałamarnica olbrzymia za Krakena. Ich niezwykły wygląd, rozmiar lub przystosowanie do środowiska w połączeniu z ludzką wyobraźnią dały niesamowity efekt. Ludzie opowiadali historie od zawsze, a współczesna literatura, szczególnie fantastyka, czerpie z nich garściami. 

Książka nie tylko pokazuje cuda natury i porównuje je z wyimaginowanymi światem J. K. Rowling, ale także opisuje negatywny wpływ człowieka na środowisko. Jednocześnie przekazuje wiedzę, jak można temu zapobiec i ocalić zagrożone gatunki zwierząt, a w przyszłości uniknąć wpisywania ich na tę przykrą listę. Dzięki książce można przejść od zainteresowania uniwersum Harry’ego Pottera, przez rzeczywiste stworzenia, do zagrożeń i prób ich uniknięcia. 

Mimo pięknych ilustracji i ciekawych informacji, miałam nadzieję na trochę więcej fantastycznych zwierząt w książce i bardziej spójny tekst. Poprzez wypowiedzi różnych ludzi poszczególne rozdziały były zamkniętymi częściami, a nie wynikającą z poprzednich stron ciągłością. Nie jest to absolutnie żaden zarzut, a raczej nadzieja fanki na więcej magicznego świata. Natomiast dzięki takiej formie rzeczywiście czułam się, jakbym była w muzeum na wystawie i z każdym rozdziałem oprowadzanie przejmowała inna osoba, opowiadająca o swoim udziale w tym projekcie i roli w powstaniu całego przedsięwzięcia. Z chęcią odwiedziłabym Muzeum Historii Naturalnej i na własne oczy obejrzała to, o czym mogłam przeczytać. 

 
Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU MEDIA RODZINA
 
 
 
 
 
CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:
 
 

Katarzyna Satława Recenzent

Z wykształcenia filolog klasyczny, z zamiłowania kolekcjonerka książek, gier planszowych i gadżetów wszelakich. Uwielbia lektury, które przenoszą ją jak najdalej od szarej rzeczywistości, dlatego wraz z bohaterami chętnie przenosi się do czasów antycznych, średniowiecznych zamków, magicznych krain zamieszkałych przez smoki lub na Marsa w drodze na skolonizowany księżyc Jowisza. Nie przepada za romansami, za to historie o seryjnych mordercach i opętanych dzieciach czyta do poduszki.