Kel Kade „Powiernik mieczy” – recenzja

Zawsze z ekscytacją sięgam po nowe cykle fantasy. Tak było i tym razem, gdy dowiedziałam się o Powierniku Mieczy, czyli pierwszym tomie cyklu Kroniki Mroku. Nie słyszałam wcześniej o Kel Kade, więc jej książka była dla mnie całkowitą niewiadomą. 

Rezkina poznajemy w wieku zaledwie kilku lat, gdy popełnia błąd podczas morderczego treningu. Następnie przenosimy się w czasie co kilka lat, aby obserwować urywki jego życia oraz coraz lepsze Umiejętności. Nadal zasługuje na surowe kary swoich mistrzów, ale jest coraz lepszy we wszystkich dziedzinach. Oprócz fizycznych ćwiczeń, musi opanować także kilkaset Zasad, którymi ma się kierować bez zastanowienia. Tak wyszkolony w wyniku zaskakujących dla bohatera okoliczności, zostaje pozbawiony jedynego miejsca, które jakkolwiek mógłby nazwać domem. 

Zetknięcie z zewnętrznym światem, o który ma ogromną wiedzę, ale tylko teoretyczną, jest niemałym szokiem. Rezkin nie rozumie, dlaczego ludzie nie przestrzegają Zasad i nie posiadają żadnych przydatnych Umiejętności, a ogromnym zaskoczeniem dla niego jest to, że mimo tych braków tak wielu z nich osiągnęło dorosłość.  

Przypadkiem spotyka dwoje młodych ludzi, którzy zostają jego towarzyszami podczas podróży do kolejnego miasta. Nie wiedzą, jak groźnego człowieka poznali. Natomiast główny bohater, mimo swojego wyszkolenia i pobranych nauk, jest zagubiony w bardzo prostych relacjach międzyludzkich i nie rozumie wielu zachowań otaczających go ludzi.  

Autorka od początku postawiła na dawkowanie informacji. Poznajemy Rezkina i otaczający go, bardzo graniczony świat. Jego życie kręci się wokół treningów, a poza nielicznymi wycieczkami w dzicz, zna tylko to, co jest wewnątrz murów. Jedyni ludzie, których poznał, to adwersarze i mistrzowie. Wraz z kolejnymi etapami podróży czytelnik razem z głównym bohaterem poznaje świat. Miałam spory niedosyt, bo nie czułam, że wiem o nim wystarczająco dużo. Kolejne tomy na pewno odkryją przede mną informacje, których mi brakuje, ale pisarka mogła już na tym etapie lepiej zapoznać nas z wymyślonymi przez siebie krainami, ich historią i strukturą władzy.  

Główny bohater jest ciekawy i z jednej strony skomplikowany, a z drugiej bardzo prosty. Od pierwszych stron jest dla nas zagadką – nie wiemy kim jest, czemu został tak wychowany, jakie jest jego pochodzenie, ani jaki cel ma stworzenie takiej chodzącej broni. On sam zdaje się nie mieć świadomości, że bycie nikim i posiadanie takich umiejętności jest niespotykane wśród ludzi. Z czasem zaczyna sobie zdawać z tego sprawę i sam próbuje przeanalizować ostatnie wydarzenia z udziałem jego mistrzów. 

Z drugiej strony jego zachowanie jest ściśle podporządkowane Zasadom, więc znając je wiemy, jak postąpi w danej sytuacji. Jest przewidywalny, ponieważ został nauczony bezwzględnego posłuszeństwa i niekwestionowania reguł. Ta dwoistość natury rodzi wiele zabawnych sytuacji, szczególnie wynikających z niezrozumienia ludzi. 

Jednak w drugiej części książki jego nieporadne zachowanie względem współtowarzyszy podróży zaczyna być trochę irytujące. Trwa ono już zbyt długo, ponieważ spędzając z innymi kilka tygodni powinien dawno zorientować się w niektórych sprawach. Autorka nadal utrzymuje go w stanie naiwnej nieświadomości, jednocześnie przypisując mu wielkie przedsięwzięcie w przestępczym półświatku. Przez to Rezkin wydaje się niespójny. 

Mimo kilku zarzutów do głównego bohatera, polubiłam go od początku jego podróży. Jego trening przypominał wiedźmiński, chociaż nieobycie w świecie było o wiele większe i wolniej się uczył. Mam nadzieję, że kolejne tomy, na które czekam, przyniosą solidną dawkę wiedzy o świecie i poprowadzą historię Rezkina w interesującym kierunku. Zarówno on jak i jego tajemnicza historia mają duży potencjał, a kolejne części cyklu już powstały, więc nie mogę się doczekać ich lektury. 

Powiernik mieczy
Cykl: Kroniki Mroku (tom I)
Autor: Kel Kade
Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Gatunek: fantasy, fantastyka, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 11 czerwca 2021

 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU FABRYKA SŁÓW

 

 
 

 

 
CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? OBSERWUJ TĘ STRONĘ:

 

 

Katarzyna Satława Recenzent

Z wykształcenia filolog klasyczny, z zamiłowania kolekcjonerka książek, gier planszowych i gadżetów wszelakich. Uwielbia lektury, które przenoszą ją jak najdalej od szarej rzeczywistości, dlatego wraz z bohaterami chętnie przenosi się do czasów antycznych, średniowiecznych zamków, magicznych krain zamieszkałych przez smoki lub na Marsa w drodze na skolonizowany księżyc Jowisza. Nie przepada za romansami, za to historie o seryjnych mordercach i opętanych dzieciach czyta do poduszki.