Recenzja komiksu „Śmiech i śmierć” Adriana Tomine

Na początku roku nakładem Kultury Gniewu ukazał się wreszcie w Polsce długo wyczekiwany komiks Adriana Tomine Śmiech i śmierć. Zapowiada już od jakiegoś czasu pozycja uchodzi za jeden z wybitniejszych przykładów możliwości tego medium. Na Śmiech i śmierć składa się kilka pomniejszych nowel, w ramach których Tomine kreśli proste, słodko-gorzkie historie obyczajowe, z niezwykłą subtelnością opowiadając o uczuciach, pragnieniach i lękach zwykłych ludzi.

Znajdziecie tu opowieść o cynicznym ogrodniku w średnim wieku, który zainspirowany pewnym artykułem, zamierza zająć się ogrodnictwem artystycznym. Unieszczęśliwiając przy tym bliskich i ludzi ze swojego otoczenia, zaczyna postrzegać siebie jako nierozumianego przez świat artystę. Inna z jego bohaterek cierpi z powodu niezwykłego wręcz podobieństwa do gwiazdy filmów erotycznych. Odkryjemy również rodzącą się w bólach i nieco toksyczną relację dwojga ludzi.

Śmiech i śmierć tworzy sześć różnorodnych historii, niektóre z nich są tak bardzo prozaiczne jak to tylko możliwe (moja ulubiona – tytułowa historia), inne mają w sobie nutkę czegoś nietypowego (jak historia mężczyzny, który zakrada się do swojego byłego mieszkania). Jedne mają w sobie więcej humoru i specyficznej ironii, pozostałe są znacznie bardziej poważne. Wreszcie wszystkie narysowane są innym stylem i korzystają z różnej konwencji. Dość powiedzieć że jedna z oryginalniejszych propozycji, Przekład z japońskiego, ukazana została za pomocą kadrów nie pokazujących bohaterów. A to może być także wskazówką do odczytywania wszystkich historii.

Ale chociaż ta różnorodność świadczy o możliwościach i bogatej wyobraźni autora, to pozostaje jedynie dodatkiem do tego, co w jego twórczości najważniejsze – znakomita obserwacja ludzkich charakterów i wrażliwość. W końcu jego bohaterowie nie zawsze są dobrymi ludźmi: są cyniczni, egocentryczni, zimni, ale przede wszystkim ludzcy. I tę empatyczną nutę zrozumienia Tomine zawsze zawiera w każdej z historii.

Śmiech i śmierć Adriana Tomine to zbiór miniatur, które pozwalają nam na krótką chwilę zajrzeć do świata ich bohaterów, poobserwować cudze życia – małe radości, smutki, dramaty – i być może odnaleźć w tych postaciach samych siebie. Prozaiczne opowiastki naznaczone humanizmem idealnie balansują to, co trywialne, zwyczajne, z tym, co głębokie. Humor przeplata się z gorzkimi, często cynicznymi spostrzeżeniami, wielkie dramaty bywają niezauważone, a angażujące historie nie maja puenty. Tak jak w życiu.

Śmiech i śmierć
Autor: Adrian Tomine
Tłumaczenie: Agata Napiórska
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data premiery: 2020

 

za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kultura Gniewu

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.