Tess Gerritsen. Kształt nocy – recenzja

W połowie października nakładem Wydawnictwa Albatros ukazała się najnowsza powieść Tess Gerritsen, Kształt nocy. Miałam już w przeszłości okazję przeczytać kilka thrillerów medycznych tej autorki, więc z przyjemnością zabrałam się za lekturę. Muszę przyznać, że fabuła mocno mnie zaskoczyła. Dlaczego? O tym za moment.

Ava Collette to autorka cieszących się ogromną popularnością książek kucharskich. Od kilku miesięcy kobieta zmaga się z blokadą twórczą. Jest ona związana z tajemniczymi wydarzeniami, które miały miejsce poprzedniej Sylwestrowej nocy. Kobieta nie potrafiąc odnaleźć się w swoim dotychczasowym świecie, postanawia uciec z tętniącego życiem Bostonu. Przenosi się do położonej na wybrzeżu Maine rezydencji, zwanej Strażnicą Brodiego.

Wkrótce Ava zakochuje się w swoim nowym lokum. W przerwach w pracy nad książką stopniowo zaczyna poznawać historię starego domostwa. Okazuje się być ona pełna zagadkowych śmierci, mieszkających w Strażnicy kobiet. Im więcej tajemnic odkrywa Ava, tym mocniej zaczyna czuć, że coś niepokojącego kryje się w otaczających ją starych murach. Na dodatek kobieta zaczyna mieć wrażenie, że jest obserwowana. Czy jest to tylko wytwór jej wyobraźni, czy też rzeczywiście nie jest jedynym lokatorem zamieszkującym rezydencję?




Jak wspomniałam, miałam już wcześniej do czynienia z książkami Tess Gerritsen. Sięgając po Kształt nocy, spodziewałam się kolejnego trzymającego w napięciu thrillera medycznego lub mrocznej powieści sensacyjnej. Najnowsza książka opublikowana przez Wydawnictwo Albatros daleka jest od obu moich założeń. Dominuje w niej rzeczywiście mroczny klimat tajemnicy, jednak opowieść ma raczej cechy horroru z elementami romansu, niż wymienionych przeze mnie gatunków. Obecna w nim intryga kryminalna dotycząca zagadkowych śmierci przeplata się z dostrzeganymi przez główną bohaterkę zjawiskami paranormalnymi. Czytelnik przez pierwszą część powieści nie może mieć pewności, czy są one wytworem wyobraźni Avy, czy też rzeczywiście kobieta zamieszkała w nawiedzonym domu.

Do lektury Kształtu nocy podchodziłam ze sporymi oczekiwaniami. Przyznam, że w pierwszej chwili byłam nieco rozczarowana fabułą. Nie ma ona absolutnie nic wspólnego z książkami pisarki, które czytałam do tej pory. Jest to powieść zupełnie innego gatunku i przyznam, że zdecydowanie bardziej trafiają do mnie thrillery medyczne Gerritsen. Historia Avy jest jednak ciekawa, a sposób opisywania rzeczywistości przez autorkę pozostawia spore pole do domysłów na temat realności zjawisk, które mają miejsce w Strażnicy Brodiego. W czasie lektury miałam czasem wrażenie, że fabuła jest nieco niechlujna, a niektóre wątki wplecione „na siłę”. Pomimo tych mankamentów, Kształt nocy czytało mi się dobrze. Akcja powieści jest dynamiczna, a opis otaczającej główną bohaterkę rzeczywistości przenosi nas do niewielkiego miasteczka i jego społeczności w bardzo realistyczny, wiarygodny sposób. Ostatecznie więc ze spokojem mogę polecić Kształt nocy jako przyjemną lekturę w sam raz na coraz dłuższe i chłodniejsze wieczory.

Kształt nocy
Autor: Tess Gerritsen
Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Gatunek: Kryminał, Thriller, Romans, Horror
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 16 października 2019

 

Za materiał do recenzji dziękujemy wydawnictwu:

 

http://www.wydawnictwoalbatros.com/

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya. Ma alergię na horrory.