(Nie)znajomi – recenzja

Pod koniec września do polskich kin zawitali (Nie)znajomi. Pierwowzorem tej produkcji jest włoski komediodramat Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie z 2016 roku. Jeśli widzieliście ten tytuł, seans może nie być dla was zbyt interesujący, ponieważ film jest bardzo wiernie inspirowaną, lekko adaptowaną do naszej rzeczywistości kopią tego znakomitego obrazu. W przeciwnym razie, jak najbardziej warto wybrać się do kina, by poznać (Nie)znajomych.

Co zrobić, aby dodać towarzyskiemu spotkaniu z przyjaciółmi nieco pikanterii? W czasie wspólnej kolacji grupa znajomych wpada na pomysł prostej, ale ciekawej zabawy. Wszelkie przychodzące połączenia mają być odbierane w trybie głośnomówiącym, a smsy odczytywane. Z jednej strony wydaje się to nieco niekomfortowe, z drugiej obecni znają się jak łyse konie, więc nic złego nie może z tego przecież wyniknąć. A może jednak?

Okazuje się, że lata znajomości nie gwarantują pełnej wiedzy o przyjaciołach, a nawet o ukochanych osobach. W czasie kolacji na jaw wychodzą coraz to nowe tajemnice. Niewinna zabawa zaczyna powodować, że zebrani zadają sobie coraz częściej pytanie – czy my się w ogóle znamy? Luźna, przyjazna atmosfera powoli zagęszcza się, a napięcie rośnie z każdą kolejną wiadomością i połączeniem. Przyjmowane na początku ze śmiechem kolejne sygnały z telefonów zaczynają napawać obecnych lękiem.




(Nie)znajomi to przyjemny film, o ciekawej, wciągającej fabule. Obserwując zabawę, zaczynamy zastanawiać się co właściwie mogą mieć do ukrycia bohaterowie. Choć nikt nie liczy raczej na wyskakujące trupy z szafy, to ukrywane przez znajomych, wychodzące na jaw grzeszki, potrafią i tak narobić niezłego bałaganu. Film jest zabawny, ale zawiera też spory ładunek dramatyczny. Występujący w nim dobrze znani polskim widzom aktorzy tacy jak Maja Ostaszewska, Tomasz Kot czy Michał Żurawski spisują się bardzo dobrze. Ciekawostką jest też fakt, że grającą gospodynię Katarzyna Smutniak pojawiła się też we włoskiej wersji komediodramatu.

Najnowsza produkcja Tadeusza Śliwy to film, który zdecydowanie można obejrzeć z przyjemnością. (Nie)znajomi może być niezłym sposobem na oderwanie się od otaczającej nas rzeczywistości, ale seans może skłonić nas do przemyśleń zarówno na temat relacji, jakie zbudowali fikcyjni bohaterowie, jak i tych, które tworzymy my sami.

(Nie)znajomi; Reżyseria: Tadeusz Śliwa; Scenariusz: Katarzyna Sarnowska, Tadeusz Śliwa; Obsada: Maja Ostaszewska, Tomasz Kot, Kasia Smutniak, Łukasz Simlat, Aleksandra Domańska, Michał Żurawski, Wojciech Żołądkowicz; Zdjęcia: Michał Dąbal; Muzyka: Marcin Masecki; Gatunek: Dramat, Komedia; Kraj: Polska; Rok produkcji: 2019; Data polskiej premiery: 27 września 2019

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya. Ma alergię na horrory.