Morderstwo ma motyw. Francis Duncan – recenzja

Kiedy okładka krzyczy “klasyka kryminału” pierwsze, co nasuwa się na myśl to wspomnienie niekwestionowanej cesarzowej powieści detektywistycznej – Agaty Christie. Jednak nie tylko na jej twórczości gatunek zbudowano. W podobnym czasie karierę pisarską rozpoczął inny brytyjski pisarz, Francis Duncan.  Zapoznajmy się ze świeżo przełożoną na język polski powieścią Morderstwo ma motyw

Dalmering to urocza wiejska miejscowość w Anglii. Pod fasadą sielanki kryje się jednak mrok – dochodzi tam do brutalnego morderstwa. Ofiarą jest jedna z organizatorek spektaklu o tytule “Morderstwo ma motyw”. Na miejsce wezwany zostaje detektyw Mordecai Tremaine, amator, lecz odnoszący sukcesy w branży śledczej obserwator ludzkiej natury. 

Jeśli Agata Christie cieszy się waszym uznaniem – musicie sięgnąć po tę pozycję. Wydana w 1947 roku powieść ma wszystko, czym można ująć konesera literatury tego typu – soczyste morderstwo, ujawniające tajemnice bohaterów śledztwo oraz studium ludzkiego charakteru w dramatycznych okolicznościach. Konstrukcja tekstu również należy do prostszych – nawet nieobeznany z brytyjską literaturą czytelnik odnajdzie się w spójnie przeprowadzonej i logicznej akcji. Chociaż nie uświadczymy tu zbyt wielu fabulrnych zwrotów, Morderstwo… nie należy do mało interesujących; razem z Tremainem rozwiązujemy zagadkę morderstwa, zahaczając niekiedy na zastawione przez autora pułapki i zagadki. Dzięki czemu zabawa jest naprawdę dobra. 




W powieści zabrakło mi jednak kilku rzeczy. Jedną z nich jest kreacja głównego bohatera – momentami wydaje się ona nieco niedopracowana, zaś jego zachowanie – niekonsekwentne. Wewnętrzne przemyślenia postaci nie zawsze też wpasowują się w ciąg przyczynowo skutkowy. Należy mieć jednak na uwadze, iż był to pierwszy tom cyklu z Mordecaiem Tremainem, całkiem możliwe więc, iż szczegóły techniczne dotyczące tej osoby zostaną dopracowane w kontynuacji.  

Drugą rzeczą, której autor nie podźwignął, to mnogość wprowadzonych postaci. Zdaję sobie sprawę, iż czytelnik wraz z bohaterem powinien obstawiać mordercę spośród wszystkich zaprezentowanych person. Duncan jednak wprowadził ich wiele w tak krótkim czasie, iż momentami na tekście trzeba się skupiać mocniej, niż to z założenia konieczne.  

W ogólnym rozrachunku Morderstwo ma motyw to bardzo dobra powieść detektywistyczna. Mroczny klimat łamany sielanką brytyjskiej prowincji oraz intrygującym rozwiązaniem zagadki to coś dla każdego fana kryminału. 

Morderstwo ma motyw
Autor: Francis Duncan
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 20 maja

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Zysk

 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KRYMINAŁÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Ola Durjasz Recenzent

Jako mól książkowy czyta dosłownie wszystko co wpadnie w jej dłonie, zaś nieco wybredny gust literacki sprawia, iż nie waha się wprost napisać co sądzi o konkretnej pozycji.