Vox. Christina Dalcher – recenzja

Książka epoki “mee tooRealistyczna wizja przyszłości, Feministyczna dystopia – to tylko kilka z wielu opinii wyrażonych na temat najnowszej powieści Christiny Dalcher – VoxDawno nie widziałam tak dużej kampanii marketingowej w mediach społecznościowych, jak w przypadku tej książki, toteż zobaczymy, czy warto było się skusić na tę powieść. 

Dzień dobry. Do widzenia. Odrób lekcje. Kocham cię. To tylko osiem ze stu słów, które dziennie wypowiada Jean McClellan. Na jej dłoni tkwi bransoletka, która bezlitośnie odlicza każdy wypowiedziany wyraz. Licznik zeruje się o północy. Jako matka oraz była neurolingwistka niemożność wyrażenia siebie za pomocą mowy jest dla niej torturą. Sytuacja zmienia się, kiedy amerykański rząd potrzebuje jej pomocy w badaniach dotyczących projektu naukowego, który niegdyś nadzorowała. 

Christina Dalcher zaserwowała czytelnikom naprawdę znakomity debiut, prezentując nam opowieść całkowicie wymykającą się schematom. Dystopia, alternatywna rzeczywistość, jakiej doświadczamy w Voxie pochłania odbiorcę i angażuje bez reszty do tego stopnia, iż razem z główną bohaterką zastanawiamy się, jak do zaistniałej sytuacji doszło? Dlaczego amerykański rząd, pod dyktaturą fanatycznego księdza, zdecydował się wręcz ubezwłasnowolnić kobiety i pozbawić je paszportów, środków masowego przekazu oraz prac? Obok tak postawionych zagadnień naprawdę nie sposób przejść obojętnie. Razem z feministycznymi rozważaniami Jean, czytelnik pochyla się też nad dylematem moralności. Czy cena wolności, fizycznej i psychicznej, warta jest śmierci człowieka? W toku książki rozważamy postawione zagadnienie rozdział za rozdziałem, o ile oczywiście, pozwala nam na to fabuła; Christina Dalcher wie, jak zapierać dech w piersi odpowiednimi zwrotami akcji. Vox więc czyta się płynnie – rozdziały harmonizują ze sobą i satysfakcjonująco zaspokajają czytelniczą ciekawość. 




Mimo wszystko… powieść, chociaż tegoroczny faworyt do jednej z lepszych rynkowych książek, nieco rozczarowuje swoim zakończeniem. Niemalże odnosi się wrażenie, iż autorka sama znudziła się swoją historią. Niedosyt, który powoduje finał, nie należy do gatunku tych paradoksalnie esencjonalnych niedopowiedzeń – końcówka jest po prostu niedopracowana. Jest to tym bardziej przykre, ponieważ z każdym rozdziałem moje uznanie dla przedstawionej opowieści rosło. Szkoda marnować taki potencjał.  

Wydawnictwo Muza zaserwowało swoim odbiorcom coś wyłamującego się schematom. Mocna i mroczna alternatywna rzeczywistość, wcale nie taka niemożliwa w przyszłości, z pewnością zaintryguje każdego, niezależnie od płci. Zdecydowanie polecam sięgnięcie po Vox. 

Vox
Autor: Christina Dalcher
Tłumaczenie: Radosław Madejski
Gatunek: literatura współczesna
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 27 lutego 2019

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU MUZA

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Ola Durjasz Recenzent

Jako mól książkowy czyta dosłownie wszystko co wpadnie w jej dłonie, zaś nieco wybredny gust literacki sprawia, iż nie waha się wprost napisać co sądzi o konkretnej pozycji.