Antti Tuomainen – Człowiek, który umarł – recenzja

Człowiek, który umarł to kolejna historia fińskiego mistrza kryminału Antti Tuomainena, która trafiła na półki polskich księgarń za sprawą wydawnictwa Albatros.  Tym razem autor zabiera swoich czytelników do Hamine, małego miasteczka na wschodzie Finlandii, gdzie dochodzi do potencjalnej zbrodni. Nic jednak nie jest oczywiste, a ofiara sama postanawia znaleźć swojego mordercę.

Jaakko Mikael Kaunismaa zakłada prywatną firmę zajmującą się zbieraniem gąski sosnowej, zwanej przez Japończyków matsutake i będącej na wyspach ogromnym przysmakiem. Gdy przychodzi sezon, firma Jaakko zbiera i eksportuje do Japonii ogromne ilości. Hossa trwa kilka lat, a firma, którą Jaakko prowadzi razem z żoną szybko się rozwija. Niestety z czasem pojawia się konkurencja, a bohater zaczyna się dziwnie czuć. Zgłasza się do lekarza, który niestety ma dla niego bardzo złe wiadomości. Okazuje się, że przez długi czas był on podtruwany i jego organizm jest na tyle zniszczony, że umrze bardzo szybko.

Załamany Jaakko chce przekazać żonie tę tragiczną wiadomość. Niestety zastaje ją w łóżku z jednym z pracowników. Ostatni gwóźdź do jego trumny okazuje się przewrotnie dodatkowym zastrzykiem energii. Jaakko postanawia bowiem znaleźć swojego zabójcę, a przy okazji uregulować sprawy swojej firmy.

Najnowsza powieść Tuomainena mimo swojego zabójczego tytułu i kryminalnego wydźwięku jest powieścią w głównej mierze obyczajową. Bohater prowadzi oczywiście śledztwo, ale schodzi ono raczej na drugi plan. Istotą zaś historii, jak się szybko okazuje, jest refleksja nad znaczeniem życia i śmierci. Autor, wykorzystując tę niezwykłą sytuację, próbuje odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze. Zmusza czytelnika do pochylenia się nad sprawami błahymi, które w codziennym życiu zwyczajnie nam umykają.




Oczywiście element kryminalny też jest ważny, lecz został ukazany z pewnym dystansem. Autor nie bawi się konstruowanie mocnej intrygi, nie ma tu pędzącej akcji, czy policyjnych pościgów. Można by nawet powiedzieć, że jest nudno jak życie ludzi na prowincji. Ale nie o to chodzi. Cały urok tej historii właśnie polega na jej tempie. Autor jakby umyślnie je zwalniał, abyśmy mogli wraz z głównym bohaterem dostrzec te szczegóły, które w innych historiach są nieauważalne.

Człowiek, który umarł to nieoczywisty kryminał, daleki od nazwania go rasowym przedstawicielem gatunku. Toumainen oferuje tu mnóstwo wątków obyczajowych i zmusza do refleksji nad sensem życia. Autor nie szczędzi też specyficznego czarnego humoru, który w sytuacji głównego bohatera pasuje idealnie. Dzięki tym zabiegom książka zdecydowanie wychodzi poza ramy gatunku, serwując coś nietypowego, ale wciągającego, co finalnie też potrafi zaskoczyć.

Człowiek, który umarł
Autor: Antti Tuomainen
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: kryminał
Data wydania: 20 lutego 2019

 

Za materiał do recenzji dziękujemy wydawnictwu:

 

http://www.wydawnictwoalbatros.com/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.