Miasteczko Surrender. Caleb Carr – recenzja

Caleb Carr, autor takich bestsellerów jak Alienista czy Anioł Ciemności, powraca z mocnym thrillerem, którego bohaterem jest dr Trajan Jones, psycholog kryminalistyki. Jest on również ekspertem i kontynuatorem pracy dr Laszlo Kreizlera, znanego właśnie z Alienisty, którego śladami podąża w swoje pracy zawodowej.

W małym miasteczku Surrender w północnej części stanu Nowy Jork, Trajan Jones, psycholog i profiler, oraz dr Michael Li, ekspert w dziedzinie dowodów, prowadzą internetowe kursy z zakresu profilowania i medycyny sądowej w rodzinnej farmie Jonesa. Znani doradcy Departamentu Policji Nowego Jorku, Trajan i Li, teraz działają na wygnaniu. Chroniona jedynie przez farmerów i niezwykłego geparda Jonesa, para wyrzutków zostaje niespodziewanie wezwana do konsultacji w niepokojącej sprawie.




W wiejskim okręgu Burgoyne dochodzi do makabrycznych morderstw nastolatków. Szybko okazuje się, że są oni dziećmi porzuconymi przez rodziców. Policja uważa, że jest to dzieło seryjnego mordercy. Niestety ich próby wykrycia szaleńca spełzają na niczym. Bohaterowie podejrzewają, że za morderstwami mogą stać bogaci i wpływowi ludzie z Nowego Jorku. Stosując metodę opracowaną przez dr Laszlo Kreizlera szybko zbliżają się ku rozwiązaniu zagadki. Niestety komuś bardzo zależy, żeby utknęli w martwym punkcie.

Miasteczko Surrender skupia się wokół wątku brutalnych, wielokrotnych morderstw, oglądanych przez pryzmat kryminalistyki. Poza tym mnóstwo tu polityki i biurokracji, którą autor wplata w wydarzenia, aby ukazać jak negatywnie one wpływają na prowadzone śledztwo, a czasami wręcz tak krępują działania stróżów prawa, że staje ono w martwym punkcie. Jakby tego mało, pojawia się również wątek miłosny, który oczywiście nie pozostaje bez wpływu na śledztwo.

Autor ukazując brutalne morderstwa, przedstawia także ogromny problem społeczny. Chodzi oczywiście o porzucane dzieci, które w brutalnym świecie padają ofiarami różnej maści zwyrodnialców, handlarzy żywym towarem, czy morderców. Jest to temat, o którym rzadko się mówi, a wielu chce udawać, że problem nie istnieje. On jednak jest i dzięki tej książce może wiele osób zwróci na niego uwagę.

Miasteczko Surrender wypada słabiej niż wspomniany wcześniej Alienista, ale to nadal kawał mocnej i trzymającej w napięciu lektury, która nie tylko gra na emocjach, ale zmusza do pewnych przemyśleń na temat kondycji współczesnego świata. Carr nadal zachwyca swoją oryginalnością i umiejętnym połączeniem nie tylko różnych wątków, ale i gatunków. Polecam.

Miasteczko Surrender
Autor: Caleb Carr
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Gatunek: kryminał
Data wydania: 21 sierpnia 2018

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Rebis

 

http://www.rebis.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.