Recenzja serialu ‚Runaways’

Telewizyjne uniwersum Marvela w ostatnim czasie rozszerzyło się o kolejną intrygującą produkcję. Mowa oczywiście o serialu Runaways, który powstał na podstawie komiksu Briana K. Vaughna, scenarzysty choćby takiego hitu jak Paper Girs, który niedawno ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Non Stop Comics. Runaways bez wątpienia stanowi pewną świeżość, jeśli spojrzymy przez pryzmat ostatnich telewizyjnych seriali superbhoaterskich.

Fabuła produkcji opowiada o grupie przyjaciół, których drogi rozeszły się po śmierci jednej z nich.  Po pewnym czasie ponownie postanawiają się spotkać, a przypadek sprawia, że odkrywają straszną tajemnicę swoich rodziców. Okazuje się, że dorosłych łączą nie tylko sprawy biznesowe, lecz przede wszystkim sekret, za który wielu zginęło, a jeszcze więcej może zginąć. Rytuał, któremu świadkują młodzi bohaterowie sprawia, że za wszelką cenę postanawiają odkryć, czym tak naprawdę zajmują się ich rodzice.

Runaways od stacji Hulu nie jest produkcją stricte superbohaterską. Jest to połączenie serialu o ludziach obdarzonych niezwykłymi zdolnościami z dużą ilością wątków młodzieżowych, ukazujących losy dorastających nastolatków i ich problemy, przedstawionych przez  pryzmat rodziny, szkoły i wzajemnych relacji. Wkraczający w dorosłość młodzi ludzie muszą zacząć podejmować ważne decyzje, od których zależy nie tylko ich przyszłość, ale także los wielu osób.




Okres dojrzewania i czas buntu idą w parze z niezrozumieniem i nieakceptowaniem poczynań dorosłych. Inna sprawa, że rodzice bohaterów postępują źle, choć szukają dla swoich postępków moralnego uzasadnienia. Dla nastolatków zaś najczęściej białe jest białe, a czarne jest czarne. Zło to zło i należy mu się przeciwstawić. Tak naprawdę tego typu rozważania stanowią motyw przewodni serialu, a reszta jest tylko formą wyrazu, efektowną choć nieco schematyczną. Każda z postaci jest swojego rodzaju indywidualnością. Każda z nich posiada specyficzne moce lub cechy charakteru. Nieustannie się ze sobą ścierają, powodowani konfliktami charakteru, ale ostatecznie potrafią wspólnie przeciwstawić się swoim przeciwnikom. Chyba każdy widział to już nie jeden raz.

Generalnie nie jest to produkcja nastawiona na efektowne ekranowe pojedynki. Twórcy kilka razy manifestują co prawda siłę bohaterów, ale tak naprawdę efekty specjalne czy komputerowe stanowią tu zaledwie dodatek. Bardziej liczy się tu fabuła. Twórcy misternie budują podwaliny pod historię, co momentami może nużyć, ale całość dość szybko się rozkręca. Być może nie dostajemy konstrukcji, która jest nieprzewidywalna, pozbawiona luk i perfekcyjna.  Potrafi jednak wciągnąć i zaangażować widza, serwując ciekawą niezobowiązującą rozrywkę.

Mocną stroną serialu na pewno są bohaterowie. W główne role wcielają się nieznani szerzej młodzi aktorzy, ale świetnie radzą sobie z kreacjami zagubionych nastolatków. Co ciekawe, twórcy sporo miejsca poświęcili na budowanie postaci, co ostatnio nawet w serialach jest ograniczane. Dzięki temu sporo możemy dowiedzieć się o przeszłości bohaterów i zrozumieć ich problemy, czy punkt widzenia. Mocne wyeksponowanie protagonistów odbyło się jednak sporym zmarginalizowaniem antagonistów, a jest ich naprawdę wielu. Wiemy do czego dążą, ale ich motywacje nie są jednoznaczne.

Runaways to bez wątpienia nic ambitnego, ale produkcja Hulu w swoim gatunku sprawdza się całkiem dobrze. Liczy się tu, pewna świeżość, którą przygody Uciekinierów wnoszą do kanonu marvelowskich seriali telewizyjnych. W świecie Marvela jest to pewna odskocznia, dobra rozrywka, z którą warto się zapoznać.

Runaways
Reżyseria: Roxann Dawson, Peter Hoar, Nina Lopez-Corrado, Brett Morgen, Ramsey Nickell, Millicent Shelto, Jeremy Webb
Scenariusz: Mike Vukadinovich
Obsada: Virginia Gardner, Rhenzy Feliz, Lyrica Okano, Ariela Barer, Gregg Sulkin, Allegra Acosta, Julian McMahon i inni
Muzyka: Siddhartha Khosla
Zdjęcia: David Stockton, John Newby, Ramsey Nickell
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2017

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI SERIALI? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.