Recenzja komiksu Anastazja

Hollywood to centrum największego przemysłu rozrywkowego na świecie. Postrzegane jest jako miejsce, w którym można zrobić zawrotną karierę i zarabiać olbrzymie pieniądze. Niestety, ma ono także swoją ciemną stronę. Wewnątrz jest ono splugawione przez szeroko pojęte zło, które nie zrodziło się w dzisiejszych czasach (przykład ostatnich afer seksualnych). To zło rodziło się wraz z powstawaniem królestwa filmu.

Jest rok 1926. Poznajemy małą Stacey i jaj matkę. Mieszkają w Kansas, ale marzeniem matki jest rozpoczęcie nowego życia w Hollywood. Porzucają więc dom i demony, które w nim zostały i ruszają na podbój Fabryki Snów. Gdy pierwszego dnia pojawiają się w Los Angeles, nawet nie zdają sobie sprawy jaką cenę przyjdzie im zapłacić za sukces, który osiągną.

Anastazja to opowieść prosta w swoim przekazie. Autorki nowego komiksu Kultury Gniewu, Magdalena Lankosz i Joanna Karpowicz, zderzają ze sobą  dwa światy. Pierwszy pokazuje ludzkie wyobrażenia na temat Fabryki Snów. Drugi świat to ten prawdziwy, świat seksualnych perwersji, pedofilii, gwałtów, molestowania, okultyzmu, aborcji, przemocy, samobójstw i morderstw. Ukazują także prawdziwy obraz kręcenia pierwszych filmów, okupionych urazami fizycznymi i psychicznymi gwiazd, wszystko dla uciechy widzów. Z tej krótkiej opowieści, będącej jedynie wstępem do szerszej historii wyłania się brutalny obraz początków Hollywood.

Historia ta jeszcze mocniej została zaakcentowana za sprawą rewelacyjnych obrazów oddających klimat lat dwudziestych. Ręcznie malowane, pastelowe kadry zestawiają ze sobą piękno i brud. Twarze postaci zmieniające się z pięknych w przerażające grymasy też mają na celu ukazanie dwóch światów. Niemniej jednak cierpienie i ból wyeksponowane są na pierwszym planie i to jest w zasadzie istotą tej historii, która nie kończy się na ostatnim kadrze komiksu, ale jest w zasadzie wstępem do ukazania jeszcze mocniejszych obrazów.

Anastazja to opowieść bardzo wyrazista, ukierunkowana na pewne wydarzenia i mająca na celu z jednej strony wzbudzenie kontrowersji, a z drugiej ukazanie zła, które czai się na każdym kroku. Jest to również historia uniwersalna, a odniesienia do początków Hollywood są środkiem do celu, bo zło czai się wszędzie tam gdzie są pieniądze i władza.

anastazjaAnastazja
Scenariusz: Magdalena Lankosz
Ilustracje: Joanna Karpowicz
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data wydania: listopad 2017

 

 

za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kultura Gniewu

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

Tomasz Drabik Administrator
Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.