Aneta Jadowska ‚Akuszer bogów’ Recenzja

Nikita powraca. Wciąż zabójczo groźna, z równie ciętym językiem i kolejnymi kłodami, które rzucają jej pod nogi ludzie i bogowie. Oto Akuszer Bogów, najnowsza powieść Anety Jadowskiej.

Autorka ponownie zabiera czytelników do krainy magii, fantastycznych istot i mitologicznych postaci. Tym razem jednak nie będzie nam dane spędzić zbyt wiele czasu w Warsie lub Sawie. Tajemnice przeszłości zmuszą główną bohaterkę do wyruszenia w drogę, a celem będzie odległa, dzika i tajemnicza Norwegia.

Akcja, podobnie jak to miało miejsce w poprzedniej części, gna od początku do końca. Nie ma czasu na nudę, przez co trudno odłożyć książkę na bok. Jadowska jak mało kto potrafi prowadzić narrację tak sprawnie, że z jednej strony niemal bez przerwy na kartach powieści dzieje się coś istotnego, a z drugiej czytelnik nie czuje się przytłoczony i zmęczony ciągłymi zwrotami akcji i pędzącą fabułą. Duże znaczenie ma tu też język, którym autorka operuje, jest on bowiem lekki i przystępny. Będzie nam zatem dane przebyć drogę z Polski, przez Szwecję, do Norwegii, zapoznać się z magiczną florą i fauną tych krajów, a także odkryć trochę sekretów z życia rodzinnego głównej bohaterki. A są to sekrety naprawdę dużego kalibru.

Sama Nikita to nadal niebezpieczna, nieszablonowa i skomplikowana kobieta, która potrafi sprawnie posługiwać się najróżniejszymi rodzajami broni. W jej życiu zmieniło się tylko to, że zaakceptowała i (co chyba zaskakuję nawet ją samą) szczerze polubiła swojego partnera, Robina, który w tej części odgrywa nieco większą rolę, powoli zajmując zaszczytne miejsce w wąskim gronie osób, które Nikita obdarza zaufaniem.

Wydawnictwo ponownie odwaliło kawał dobrej roboty, otrzymaliśmy bowiem książkę ładną, solidną, opatrzoną ilustracjami niezawodnej Magdaleny Babińskiej. Sine Qua Non jeszcze nigdy pod tym względem nie zawiodło i muszę przyznać, że w moim prywatnym rankingu wydawnictw są od jakiegoś czasu na pierwszym miejscu.

Reasumując, Akuszer Bogów to świetnie napisana książka, przebijająca niemal pod każdym względem swoją poprzedniczkę. Nie dość, że Aneta Jadowska rozbudowała stworzone przez siebie uniwersum, to jeszcze zabrała czytelników na szaloną podróż po jego nowych, nieznanych dotąd terenach. Zakończenie sugeruje, że autorka ma pomysł na dalsze części (może nawet już je tworzy?), więc z niecierpliwością będę ich wyczekiwał. Jeśli mieliście wątpliwości, czy warto poświęcić swój czas na przygody Nikity, to mam nadzieję, że właśnie je rozwiałem.

ADRIAN WIDŁAK

Akuszer bogów
Autor: Aneta Jadowska
Gatunek: Fantastyka
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data premiery: 15 lutego 2017