Recenzja filmu „Ostatni Komers”

Ostatni Komers w reżyserii debiutanta, Dawida Nickela, to opowieść o współczesnych młodych ludziach, zrealizowana z rzadko spotykaną w polskim kinie wrażliwością i zrozumieniem swoich bohaterów. W trakcie seansu przypomniała mi się wybitnie w moim odczuciu przereklamowana Sala samobójców Komasy, także podejmująca temat młodego człowieka u progu dorosłości, jednak czyniąca to w sposób toporny, daleki od naturalności. Tam ukazywano młodzież należącą do warszawskiej elity, Nickel tymczasem portretuje środowisko prowincjonalne. Jest to jednak uniwersalne spojrzenie, dlatego jestem przekonany, że w tych bohaterach przejrzą się nie tylko młodzi ludzie z różnych środowisk, ale także odbiorcy w różnym wieku. 

Fabuła skupia się na kilku dniach z życia różnych bohaterów. Młodzi gimnazjaliści: Oliwia, Julka i „Chomik”, szykują się do ostatniej szkolnej imprezy, w tym czasie przeżywając miłosne zauroczenia i dramaty. Monika to starsza dziewczyna, która zakochuje się w „Łysym” – chłopaku z blokowiska, który uwielbia tańczyć, palić zioło i dobrze się bawić. Tomek, brat Moniki, również zaczyna fascynować się „Łysym”, powoli odkrywając swoją orientację. Obserwujemy na przemian ich losy, powoli także zagłębiając się w relacje rodzinne, które często naznaczone są brakiem jednego z rodziców i brakiem pełnego zaangażowania przez drugiego z nich.  

Jakub Socha / Galapagos
Jakub Socha / Galapagos Films

Fabuła Ostatniego Komersa jest bardzo prosta i w całości podporządkowa czułemu spojrzeniu na młodych ludzi. Nickel brawurowo podkreśla okres przejściowy pomiędzy dzieciństwem a dorosłością, z całym spektrum towarzyszących mu zjawisk: seksualną aktywnością, dojrzewaniem fizycznym, pragnieniem dobrej zabawy, szukaniem akceptacji i przynależności grupowej, ale też niepokojami wynikającymi z wkraczania w dorosłość, dotyczącymi niejasnej przyszłości, odkrywania własnej tożsamości, braku zrozumienia, brania odpowiedzialności za swoje czyny. 

Wprawdzie Dawid Nickel uczył się kina na planie filmów Małgorzaty Szumowskiej, ale w swoim debiutanckim obrazie prezentuje drastycznie odmienne podejście do prezentowanych postaci i środowisk od twórczyni Twarzy. Nickel nie obśmiewa ani nie piętnuje przywar, nie szuka sposobu by przedstawić w złym świetle polską prowincję czy pewne zachowania. Skupia się na bohaterach, których darzy głęboką sympatią, nawet jeśli popełniają błędy. Pijane nastolatki pozujące w kusych sukienkach do zdjęć na Instagrama mają twarze samotnych dziewczyn, których matki porzuciły je w kluczowym etapie dorastania, a „typowy dresik” – tak chętnie przecież wyśmiewany w utworach polskiej kultury, szczególnie przez środowiska bardziej liberalne – którego życie pozornie ogranicza się do dobrej imprezy i alkoholu, cierpi z powodu braku ojca, poszukuje miłości i docenienia, pokazuje swoją wrażliwość w tańcu – nawet jeśli skacze do „Explosion” Kalwi & Remi.

Jakub Socha / Galapagos Films

 

Niewątpliwą ozdobą produkcji są występy młodych, nieopatrzonych jeszcze aktorów. Michał Sitnicki, Sandra Drzymalska, Nel Kaczmarek czy Mikołaj Matczak są na ekranie bardzo naturalni i tworzą wiarygodne postaci, ich występy ogląda się z przyjemnością. Warto również podkreślić styl Ostatniego Komersa, bo chociaż to debiut – Nickel już stawia na wyrazisty charakter. Specyficzny format obrazu, zdjęcia Michała Pukowca i bardzo bliskie kadrowanie na bohaterów, żywe kolory i wreszcie ścieżka dźwiękowa obfitująca w klubowe brzmienia – to wszystko słada się także na zapadającą w pamięć realizację. 

Są w tym filmie młodość, energia i szczerość, w perypetiach bohaterów jest zawarta uniwersalność, a całość dodatkowo zrealizowana jest bardzo stylowo. Ostatni Komers to powiew świeżości w polskim kinie, opowieść o młodych ludziach, którą ogląda się bez zgrzytania zębami. Nickel trafia w czułe punkty widza, ma świetnych bohaterów i wie, jak poprowadzić bardzo prostą w gruncie rzeczy opowieść, by zaangażować odbiorcę. Naprawdę ciekawy debiut. 

Jakub Socha / Galapagos Films

 

Ostatni Komers. Reżyseria: Dawid Nickel; scenariusz: Dawid Nickel; obsada: Mikołaj Matczak, Michał Sitnicki, Sandra Drzymalska, Nel Kaczmarek, Jakub Wróblewski, Zofia Świątkiewicz, Agnieszka Żulewska; zdjęcia: Michał Pukowiec; gatunek: dramat; kraj: Polska; rok produkcji: 2020; data polskiej premiery: 18 czerwca 2021.

 

Za materiał do recenzji dziękujemy dystrybutorowi Galapagos Films.Film jest już dostępny w kinach.
 
 
 
 
CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:
 
 
 

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.