Recenzja filmu „Niewłaściwa Missy”

Lubicie głupie, niezobowiązujące komedie? Nawet jeśli nie wszyscy się do tego przyznają, każdy uwielbia czasem po prostu się pośmiać, choćby nawet humor był najniższych lotów. Taką propozycją jest Niewłaściwa Missy – najnowszy film Netflixa z Davidem Spade’em i Lauren Lapkus w rolach głównych. Film, o którym zapomnicie jeszcze w trakcie napisów końcowych, ale który ostatecznie pozwoli Wam przetrwać znośnie nudny wieczór.




Niewłaściwa Missy zaczyna się randką w ciemno. Spokojny i ułożony Tim umawia się z Missy. Randka zamienia się w piekło, dziewczyna okazuje się pokręcona jak diabli i nasz bohater szybko przekonuje się, by trzymać się od niej z daleka. Dla własnego dobra. Wkrótce poznaje też piękną… a jakże – Missy. To kobieta jego marzeń – mają te same zainteresowania, lubią podobne rzeczy i dzielą stosunek do świata. Wymieniwszy się numerami telefonów, zaczynają flirtować. Tim zaprasza Missy na wspólny, choć służbowy, wypad na Hawaje. I dopiero w samolocie boleśnie przekonuje się, że przez pomyłkę zaprosił na pokład „niewłaściwą Missy”.

Resztę możecie sobie wyobrazić. Na oczach kumpli z pracy i nowego szefa szalona Missy zamieni w piekło także wakacje Tima. Cały film to właściwie pozbawiona fabuły zbitka mniej lub bardziej (choć głównie mniej) zabawnych gagów. Happy Madison, studio Adama Sandlera, w ostatniej dekadzie regularnie realizowało podobne, coraz mniej ciekawe i angażujące komedie. Ich jakość spadała odwrotnie proporcjonalnie do wieku kultowej już ekipy aktorów występujących w tych filmach. Bo zarówno Spade, jak i Sandler, Schneider czy James, kiedyś autentycznie bawili publiczność. Teraz ich filmy, (ot, weźmy za przykład choćby Duże dzieci), przypominają wakacje, na których fajna ekipa spotka się, by przy okazji nakręcić film. Im prostrzy, głupszy i nacechowany bardziej prostackimi żartami, tym lepiej.

I tak samo jest z Niewłaściwą Missy. Żarty o seksie, o rzyganiu, o tym że ktoś kogoś uderzy, a ktoś inny „wypierdzi cytryny”. Spade nie ma już tej charyzmy, co kiedyś, właściwie jego postać mógłby zagrać ktokolwiek, bo nie ma tu nic do grania. Faktycznie Lauren Lapkus swoją przebojowością kradnie nieco show, ale nie wiem czy jest to rola-marzenie jakiejkolwiek aktorki.

Niewłaściwa Missy to kino żenująco głupie. Ale prywatnie czasem po prostu lubię sobie właśnie taką niezobowiązującą komedię obejrzeć. Pretekstowa fabuła, niewyszukane żarty, lenistwo twórców, to wszystko i tak nie przeszkadza w krótkiej, niezobowiązującej zabawie. Gniot, ale można się pośmiać i to wystarczy.

Niewłaściwa Missy. Reżyseria: Tyler Spinder; obsada: David Spade, Lauren Lapkus, Molly Sims, Nick Swardson, Rob Schneider; gatunek: komedia; kraj: USA; rok produkcji: 2020; data premiery: 13 maja 2020.

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Filmowy malkontent. W kinie docenia wyrazisty styl. Uwielbia kino Tima Burtona, Guillermo del Toro czy Wesa Andersona.