Plakaty, komiksy i filmy animowane w czasach PRL-u! „Kolory PRL” premiera 29 września!

Plakat, komiks i film animowany w szarych dekoracjach ludowej ojczyzny. Z oddechem cenzury na plecach, z dławiącym wolność twórczą uściskiem partii, pod czujnym okiem radzieckiego brata… Łatwo nie było. A jednak! A jednak w smutnym peerelowskim pejzażu powstawały dzieła wybitne. Polscy malarze, rysownicy i animatorzy zdobywali światową sławę. W kraju naznaczonym niedostatkiem rozkwitała kolorami sztuka. A że najbliższa ludziom była wtedy sztuka masowa, komiks, plakat i film animowany, ona więc wyrastała na tym zgrzebnym tle – jak maki na betonie. W najnowszej książce „Kolory PRL” Ewa Jałochowska ukazuje nie tylko twórców tamtej epoki i ich dzieła, ale także wyboistą drogę artystyczną w okowach socjalizmu. Premiera już 29 września!



Historia, polityka i nowoczesność. Trudno bez tych elementów rozpatrywać twórczość artystyczną czasów PRL-u. Przełomowy rok 1945 – oznaczał wprawdzie koniec wojny, ale nie wymazywał z pamięci wojennej traumy. To właśnie na kalekich murach spalonej stolicy zawisł pierwszy, symboliczny, zamykający ten okres plakat antyhitlerowski „Zniszczymy faszyzm do końca” Eryka Lipińskiego. Ci, którzy ocaleli z pożogi, choć poturbowani psychicznie i fizycznie, z nadzieją patrzyli w przyszłość. Ten upragniony „nowy lepszy świat” okazał się jednak pułapką. Dla artystów ponure realia peerelowskie stały się wyzwaniem i inspiracją. W nich narodziła się słynna w świecie polska szkoła plakatu, a międzynarodową sławę zdobywali twórcy polskich animacji.

„Kolory PRL” są dla czytelnika okazją do wyprawy w tamtą epokę twórczą. Na kartach książki pojawiają się artyści tej miary co Henryk Tomaszewski czy Tadeusz Trepkowski. Uchyla swoje drzwi Pracownia Plakatu Propagandowego i raczkujące studio filmów animowanych w Bielsku-Białej. Śledzimy losy Waleriana Borowczyka i Jan Lenicy – w latach 60. okrzykniętych twórcami polskiej szkoły animacji. Obserwujemy trud tworzenia pierwszych filmów rysunkowych. Wreszcie i perypetie związane z „najbardziej imperialistycznym” gatunkiem sztuki. A w nim Henryk Chmielewski czy Janusz Christa – królowie komiksu. Przewija się tu zresztą cała plejada znakomitości: plakacistów, animatorów, komiksiarzy. Tworzyli w Peerelu, więc autorka, przybliżając dzieła artystów, pokazuje zarazem warunki, w jakich powstawały – wyraźną kreską maluje kontekst społeczno-polityczny. O nim także opowiadają w książce graficy Jan Bokiewicz i Ryszard Kajzer.