Remigiusz Mróz – Szepty spoza nicości

Seweryn Zaorski – rok po tragicznych wydarzeniach, które dotknęły jego rodzinę – wraca do Żeromic. Ma to być jego ostatnia pobyt w mieście, gdyż dopina umowę sprzedaży domu. Komuś jednak bardzo zależy, aby został na dłużej, gdyż w okolicy zostaje odnalezione pocięte na kawałki ciało, a Seweryn zostaje bezpośrednio wplątany w śledztwo. Musi więc pomóc aspirant Burzyńskiej wyjaśnić sprawę. A będzie to o tyle trudniejsze, że to ona była jednym powodów jego wyjazdu.

Szepty spoza nicości to najnowsza, trzecia już, część cyklu z Sewerynem Zaorskim i Kają Burzyńską w rolach głównych. Akcja zawiązuje się w momencie, gdy w lesie znalezione zostaje pocięte na kawałki ciało. Z powodu dziwnego zbiegu okoliczności policjantka zwraca się o pomoc do Seweryna. Im dalej postępuje śledztwo tym więcej rzeczy wymaga wyjaśnienia, a na scenę wkraczają neonaziści, którzy poszukują ukrytych drogocennych pozostałości po działających w tamtej okolicy specjalnych oddziałach SS. Zaorski i Burza będą musieli rozwiązać zagadkę zaszyfrowaną w pamiętniku jednego z żołnierzy tej formacji, a ich kolejne odkrycia będą znaczone następnymi ofiarami. Zwłaszcza, że Kaja będzie miała kolejne problemy przez to, co się wydarzyło w okolicach Delawy. Jednak nieświadomie autor osłabił ten wątek.




Seria z Sewerynem Zaorskim – z zawodu patomorfologiem – miała dobry start. Remigiusz Mróz w fabułę wplótł dużo ciekawych informacji związanych z tą specyficzną specjalizacją, do tego dołożył też nieco klimatów rodem z filmów przygodowych. W drugiej części było bardzo kryminalnie i doszedł wątek pedofilii, który zakończył się tragicznie dla rodziny głównego bohatera. Niestety, w najnowszej odsłonie autor mocno osłabił wpływ tych wydarzeń na zachowanie Zaorskiego. Kwestia tego, co się stało rok wcześniej pojawia się ledwie na początku książki, a potem ginie gdzieś w trakcie akcji, ponadto sama sprawa śledztwa i tego jak się rozwinęła w mojej świadomości została zepchnięta na dalszy plan. Na pierwszy zaś wybił się wątek relacji między Sewerynem a Burzą. Mróz konsekwentnie od pierwszego tomu opisuje ich jako szaleńczo w sobie zakochanych, jednak nie mogących sobie poradzić z tym uczuciem. Mimo to, ciągnie ich do siebie i nie przeszkadza im fakt, że oboje są w formalnych związkach z całymi tego konsekwencjami. Nie jestem w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, gdyż przysięga małżeńska wiąże na całe życie i dla mnie nie ma od tego odstępstw. A tu para głównych bohaterów odstawia sceny miłosne np. w pobliżu cmentarza. Niestety, z tego co idzie wyczytać na końcu ten wątek również będzie dominujący w kolejnej części, co dla mnie jest raczej zniechęcające. Do tego również doszły zabiegi fabularne, które sprawiają wrażenie chodzenia na skróty oraz ponowne wykorzystanie motywów, które pojawiły się już w tej serii.

Podsumowując – trzeci tom dobrej serii, w której jednak autor przez nadmierne skupienie się na relacjach głównych bohaterów spowodował, że ciekawa historia dotycząca czasów wojennych oraz środowiska współczesnych neonazistów została przykryta wątkami pasującymi do książek z kobietami w bieliźnie na okładce.

Szepty spoza nicości
Autor: Remigiusz Mróz
Gatunek: kryminał
Data wydania: 27.01.2021
Wydawnictwo: Filia

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU FILIA

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Bloger książkowy działający w sieci jako Czytalski, wychowany na książkach Alfreda Szklarskiego, Zbigniewa Nienackiego, serii o Trzech Detektywach i komiksach ze Spider-Manem. Obecnie specjalizujący się w klimatach kryminalnych, sensacyjnych i militarnych. Z pierwszego wykształcenia ekonomista, z drugiego informatyk.