Tomasz Kamiński. Polowanie – recenzja

Polowanie to debiutancka powieść Tomasza Kamińskiego. Uwielbiam fantastykę, dlatego z ciekawością zabrałam się za lekturę książki nowego na polskiej scenie literackiej pisarza. Efekt? Ponad pięciuset stronicowe tomiszcze zostało przeze mnie pochłonięte w mgnieniu oka.

Kadrian jest rycerzem Zakonu Płonącej Wstęgi. Jako Strażnik przemierza świat, walcząc z monstrami powstałymi w wyniku uwolnienia magii po upadku czarodziei. Tym razem udaje się do Bermeld – znajdującego się na terenie Upadłych Mokradeł miasta, gdzie diabeł mówi dobranoc. Choć mężczyzna ma tajną misję, to nie ona przede wszystkim gna go do tego miejsca. Dawno, dawno temu Bermeld było jego domem. Kadrian opuścił je w dramatycznych okolicznościach. Po latach wraca, a wizyta w rodzimym miasteczku to dla „Wstęgi” istna podróż do przeszłości. Choć miasteczko rozrosło się, Strażnik co krok dostrzega znajome miejsca. Nadal mieszkają tu też osoby, które były obecne w życiu rycerza, gdy ten był jeszcze małym chłopcem, w tym także te, które go skrzywdziły. Pokusa, by się zemścić, jest ogromna. Tymczasem Bermeld zmaga się z nie lada problemem – wielka, śmiertelnie niebezpieczna bestia terroryzuje okolicę, porywając dzieci. Kadrian nie może stać bezczynnie w obliczu tej sytuacji. Postanawia odnaleźć stwora i się z nim rozprawić.




Polowanie to książka, którą czytało mi się znakomicie. Autor stworzył intrygującą fabułę, pełną fascynujących istot. Przebiegli Rakzaj, będący mieszaniną kotów i ludzi, to tylko jedna z wielu niezwykłych ras, które możemy spotkać na karta powieści i nie są oni wcale najbardziej zdumiewającymi mieszkańcami świata Kadriana. Uniwersum to pełne jest też fascynujących miejsc, takich jak np. cmentarzysko gigantów, zatopionych na wieki w pułapkach bagien.

Tomasz Kamiński ujął mnie kreacjami postaci – zarówno pierwszoplanowych, jak i pobocznych. Główny bohater to osoba, która intrygowała mnie od pierwszych stron powieści. Kadrian należy do niesławnego zakonu, któremu przypisywanych jest wiele strasznych czynów, takich jak palenie na stosie czarownic czy wyłapywanie innowierców. Mężczyzna zdaje się nie do końca przystawać do stereotypowego obrazu „Wstęgi”. W czasie lektury powoli poznajemy odpowiedź na pytanie, kim tak naprawdę jest Strażnik – czerpiącym z boskiej mocy rycerzem w służbie człowieka, czy religijnym fanatykiem, który nie zawaha się przed niczym, by zniszczyć każdego, kto ośmiela się mieć inne poglądy.

Nie tylko Kadrian jest ciekawym bohaterem. W czasie lektury równie mocno, jak jego historia, intrygowały mnie losy Łowcy, dowódcy Czerwonej Stali, czy wreszcie bestii. Monstrum wykreowane przez autora to bardzo interesujące stworzenie. Niezwykle inteligenta, zabójczo niebezpieczna istota przeraża i fascynuje. Nie jest ona tylko mało istotnym zwierzakiem, na które poluje dzielny wojak. Potwór z bagien to pełnoprawny bohater powieści i to bardzo, bardzo interesujący.

Polowanie Tomasza Kamińskiego to wielowątkowa historia, która bardzo mocno wciąga czytelnika. Autorowi udało się wzbudzić moje zainteresowanie ogromną ilością tematów poruszanych w powieści. Zaciekawiła mnie m.in. historia Bermeld rządzonego przez despotycznego włodarza, a także zasady Rygoru panującego w miasteczku, w ramach którego mieszkańcy dopuszczają się np. wypędzenia dziecka na bagna w środku nocy. Jedyną znaczącą wadą książki są literówki. Jest ich sporo, co może kłuć w oczy bardziej wyczulonych na tę kwestię czytelników.

Powieść opublikowana przez Wydawnictwo Initium to lektura w sam raz dla każdego miłośnika literatury fantastycznej i takim też osobom (choć nie tylko im) gorąco ją polecam.

Polowanie
Autor: Tomasz Kamiński
Gatunek: fantastyka, fantasy
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 21 września 2020

 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU INITIUM

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya.