Do bani z takim komiksem – recenzja kultowego albumu

Tadeusza Baranowskiego nie trzeba przedstawiać chyba nikomu, kto interesuje się polską popkulturą. Legenda polskiego komiksu, rysownik, scenarzysta, ilustrator i grafik. Jest autorem kilkunastu fantastycznych komiksów i twórcą takich postaci jak: smok Diplodok, profesor Nerwosolek czy dwóch fajtłapowatych wampirów Szlurp i Burp. Do bani z takim komiksem to wznowienie albumu wydanego w 2005 roku z cyklu Pożegnalna Kolekcja Baranowskiego, pozbawione jednak dodatków które mieściły się w tamtej limitowanej edycji. Kultura Gniewu, która jest wydawcą wznowienia, oprócz nowej szaty graficznej zaopatrzyła album w kolorowy plakat i zbiór szkiców koncepcyjnych autora.




Bohaterami są profesorek Nerwosolek, jego gospodyni Etymologia Motylkowska i mysz Raptus. Album zawiera kilka ich dziwnych i niesamowitych przygód, które przyprawią nas o salwy śmiechu. Bo jak inaczej podchodzić do historii, w której mysz prowadzi badania nad istnieniem życia w serze szwajcarskim czy ogrywa profesorka w szachy. Z drugiej strony jak można zachować powagę, gdy profesorek udowadnia wszystkim niedowiarkom, ponad wszelką wątpliwość że 2 + 2 = 4. To tylko krótkie przykłady niesamowitych, zwariowanych, czy wręcz absurdalnych przygód, potwierdzających jednocześnie że rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana niż nam się wydaje.

Jeżeli zaś chodzi o szatę graficzną, to twórca postawił na styl kreskówkowy. Zdeformowane sylwetki mają wzbudzać głównie śmiech, w zależności od sytuacji. Wrażenie robi przywiązanie autora do detali. Czytelnik może wręcz nacieszyć oko barwnym światem. Każda historia ma także swoje charakterystyczne kolory, choć w większości w oko rzuca się cała paleta barw. Poza tym całość dopełniają zabawne dialogi. W odróżnieniu od obrazu teksty są raczej lekkie z przeważającą warstwą humorystyczną. Całość charakterystyczna jest dla twórczości Baranowskiego i nie starzeje się mimo upływu lat.

Do bani z takim komiksem to niesamowita podróż do przeszłości, do lat dzieciństwa. Klasyka, która będzie bawić kolejne pokolenia fanów komiksów i szalonych przygód. Kultowe, aczkolwiek dziwne postaci, niebanalne historie oraz mnóstwo szaleństwa i absurdu. Niesamowita zabawa rozrysowana na czterdziestu ośmiu kartach.

Do bani z takim komiksem
Autor: Tadeusz Baranowski
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Seria: Krótkie Gatki
Gatunek: literatura dziecięca, komiks
Data wydania: 10 kwietnia 2020

 

za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kultura Gniewu
CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.