Christy Lefteri Pszczelarz z Aleppo – recenzja

„Wojna” dla wielu z nas jest jedynie słowem z książki do historii. Nie wszyscy ludzie mają jednak tyle szczęścia. Dla ogromnej części ludzkości „wojna” jest codziennością. Od 2011 roku Syria ogarnięta jest wyniszczającym konfliktem. Doprowadza on kraj do ruiny i pozbawia jego mieszkańców dachu nad głową, a często i życia. W tej sytuacji nie można dziwić się, że wielu Syryjczyków decyduje się na ucieczkę z ojczyzny. W swojej debiutanckiej powieści Pszczelarz z Aleppo, Christy Lefteri przedstawia historię takiej podróży.

Główny bohater książki opublikowanej przez Wydawnictwo Literackie to mieszkający w Aleppo Nuri. Jest on oddanym mężem Afry i troskliwym ojcem kilkuletniego Samiego. Mężczyzna odnalazł swoje powołanie w pracy pszczelarza. W ojczyźnie Nuriego wybucha wojna, która zmienia całe jego życie. Eksplozja bomby zabija jego ukochane dziecko i okalecza żonę. Nuri zdaje sobie sprawę, że nie może się już okłamywać – nadszedł czas, by opuścić ukochane miasto. Małżonkowie wyruszają w długą drogę do Wielkiej Brytanii, gdzie czeka na nich kuzyn Nuriego, Mustafa. Podróż ta będzie naznaczona licznymi niebezpieczeństwami. Nadzieja na spokojne życie w nowym miejscu sprawia, że bohaterowie z determinacją próbują przetrwać dramatyczną przeprawę z piekła, jakim stał się ich dom do miejsca, które ma być ich nową ojczyzną.




Pszczelarz z Aleppo to książka, która powstała, by dać głos tym, których świat nie chce słuchać. Autorka powieści przez jakiś czas była wolontariuszką w ośrodku dla uchodźców w Atenach. Historie, które tam usłyszała i wydarzenia, których była świadkiem, wstrząsnęły Christy Lefteri. Czas spędzony w Grecji otworzył oczy Brytyjki na trudny temat emigracji z krajów ogarniętych konfliktami zbrojnymi i trudną sytuacją gospodarczą.

W swojej powieści pisarka zabiera czytelników w koszmarnie trudną podróż, która ma swój początek w tytułowym Aleppo. Bohaterowie książki ruszają tą samą trasą, którą pokonuje tysiące innych osób, marzących o lepszym jutrze w Europie. Nie wszyscy dotrą do celu swojej wędrówki. Wielu z nich zmorzą choroby, innych pochłoną zimne wody, w czasie szaleńczej przeprawy. Ci, którzy dotrą na Stary kontynent, zostaną umieszczeni w obozach dla uchodźców. Część przybyłych uzyska azyl, inni zostaną odesłani do kraju, z którego przybyli. Aby przeżyć, będą musieli wykazać się ogromnym hartem ducha i determinacją.

Pszczelarz z Aleppo to trudna, ale i bardzo ważna lektura. W czasach, gdy imigranci używani są jako straszak przedwyborczy, warto jest spojrzeć na tę kwestię z ich strony. Często zapominamy, że ci straszni uchodźcy to ludzie, którzy tak jak my, mieli swoje domy, rodziny, pracę i marzenia. Wszystko to stracili, ale mają jeszcze ostatnią, najważniejszą rzecz: nadzieję na lepszą przyszłość.

Pszczelarz z Aleppo
Autor: Christy Lefteri
Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Gatunek: Literatura piękna
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 11 marca 2020

 

 

 

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJEMY:

 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya.