Simon Lars. Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena – recenzja

Życie Lennarta Malmkvista do tej pory było spokojne – po pracy w firmie IT wracał do cichego mieszkania, obiady często poodrzucała mu sąsiadka Włoszka, kochająca gotowanie, a przelotne romanse nigdy nie rozwijały się na tyle, żeby wpuścić do swojej codzienności kogoś więcej. Zmienia się to, gdy jego sąsiad ginie, a Lennart odziedzicza po nim sklep ze śmiesznymi gadżetami i psa. Z biegiem czasu okazuje się, że większość tandetnych gadżetów wykonanych pewnie w Chinach ma inne zastosowanie, a w magiczny świat cudów i dziwów wprowadza bohatera… pies.

Książka Larsa to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Ujął w niej kilka gatunków – od kryminału po baśń. Siadając do lektury byłam nastawiona na rasową powieść fantasy, jak sugerował opis oraz piękna okładka. Tymczasem dostałam coś zupełnie innego. Z początku ciężko było przyjąć do wiadomości, że na elementy fantastyczne trzeba chwilę poczekać, jednak z każdą kolejną stroną historia wciąga coraz mocniej. Po przeczytaniu któregoś rozdziału zapomina się o szufladkowaniu gatunkowym i można w pełni cieszyć się ironicznym stylem Larsa.




Opowieść o Lennarcie i osobliwym mopsie to doskonała lektura na jesienne, czy zimowe długie wieczory. Czyta się ją z największą przyjemnością. Przezabawne rozmyślania głównego bohatera na temat tego, czy aby do końca nie zwariował, przeplatane są poważniejszymi rozdziałami jak gdyby wyjętymi z rasowego kryminału. Zachowana jest idealna równowaga pomiędzy powagą, a humorem. Autorowi udało się stworzyć niezwykle ciekawe postacie – niektóre wcale nie okazują się tymi, za kogo można było ich uważać. Zwrot akcji goni zwrot akcji. Aż do ostatniej strony historia trzyma w napięciu, ciężko jest przewidzieć jej koniec.

Jest to pierwszy tom cyklu, dlatego wiele wątków zostało nie wyjaśnionych. Autor sprawnie zaostrza apetyt na więcej, więc nie zostaje nic innego niż czekać na kolejne tomy o o Lennarcie i jego gadającym towarzyszu.

Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena
Autor: Simon Lars
Gatunek: fantastyka
Wydawnictwo: Initium
Data premiery: 14 listopada 201

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU INITIUM

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Monika Salamucha Recenzent

W Prima Aprilis 2018 roku postanowiła, że zakłada bloga książkowego, czym zaskoczyła samą siebie. Z wykształcenia filolog angielski, więc nawet na studiach otaczała się literaturą. Z całego serca kocha różnorodną fantastykę, ale nie pogardzi też dobrym romansem, czy kryminałem. Jej hobby, poza czytaniem, to gry komputerowe i planszowe oraz grafika komputerowa, którą para się amatorsko.