„Do błyskawicy podobne” Ada Palmer – recenzja książki

Do błyskawicy podobne Ady Palmer to najnowsza propozycja Wydawnictwa Mag z serii Uczta Wyobraźni. I to jaka! Debiut literacki Ady Palmer zdobył szereg wyróżnień na gruncie literatury fantastycznej, m.in. Hugo i nagrodę im. Johna w. Campbella. Ale jak debiutować, to tylko w taki sposób. Do błyskawicy podobne to science-fiction pełną gębą: ambitne, złożone, wieloaspektowe, pięknie odwołujące się do klasyków i odważnie wybiegające w przyszłość.

Akcja powieści rozgrywa się w dalekiej przyszłości, w której za popełnienie przestępstwa zostaje się niejako pozbawionym podstawowych praw człowieka. Skazaniec nie może posiadać żadnych dóbr, znajduje się na usługach ludzkości i musi liczyć na ich przychylność. Jednym z nich jest Mycroft Canner, narrator powieści i nasz przewodnik po świecie XXV wieku. Ale jakże osobliwy to narrator. Zafascynowany literaturą oświeceniową, nieustannie powołujący się na klasyków z Wolterem na czele, pisze w sposób anachroniczny, na wzór dawnych mistrzów. Nieustannie odwołuje się do przeszłości, wtrąca bezpośrednie zwroty do czytelnika, komplikuje formę narracji zamieniając niekiedy swoją opowieść w dramat z rozpisanymi dialogami. A przecież niejako kieruje tę opowieść do przyszłych pokoleń, bardzo świadomy tego, że czytelnicy, dajmy na to XXVII-wieczni będą mieć kłopoty z odnalezieniem się w literackiej formie wzorowanej na XVIII-wieczną.

Na swojej podstawowej płaszczyźnie jest więc Do błyskawicy podobne wspaniałą intelektualną zabawą literacką. Ada Palmer gimnastykuje się językowo, dostarczając przy tym czytelnikowi wiele frajdy. Tu należy też pochwalić wyborne polskie tłumaczenie Michała Jakuszewskiego. Wyobraźcie sobie tylko przed jakimi trudnościami stawała w pierwszej kolejności autorka książki, a potem tłumacz. Mówimy o świecie, w którym pojęcie płci jest już nieaktualne, a najbezpieczniej zwracać się do obcych w formie bezosobowej; zresztą istnieją osoby żyjące w sieci, do których nie odnoszą się już żadne znane nam pojęcia, a dodatkowo narrator niekiedy celowo zalicza niektóre z postaci do konkretnej płci, mimo że ich wygląd zewnętrzny sugeruje zupełnie coś innego. A przecież nie chodzi tu jedynie o genderowo-językowe wygibasy. Mamy tu do czynienia z ogromem neologizmów, zaawansowanej terminologii dotyczącej konstrukcji społeczeństwa i politycznych zależności. Wszystko to oczywiście sprawia początkowo sporą trudność w odnalezieniu się w tej książce, ale z czasem, w miarę obycia ze sposobem narracji, zaczyna sprawiać olbrzymią satysfakcję i nie sposób nie docenić tytanicznej pracy autorki.




A mowa przecież jedynie o formalnej stronie omawianej książki! Tymczasem należy wspomnieć o bogactwie przedstawionego świata, ogromu detali budujących tę pozornie utopijną wizję. Jest to bowiem świat, który wyrósł na zgliszczach naszej ery brutalnie zakończonej wielką wojną – wojną początkowo przysłoniętą tajemnicą, ale o której w miarę rozwoju akcji dowiadujemy się coraz więcej. Obecnie ludzkość pławi się w dobrobycie, rozwój technologii jest tak daleko posunięty, że bez problemu rekonstruuje się architektoniczne arcydzieła minionych epok a z jednego krańca świata na drugi podróżuje się w mgnieniu oka. Światem rządzą tak zwane Pasieki – siedem politycznych frakcji, a wspólnoty nie są wynikiem narodowości lub – w mniejszej skali – rodzinnych więzów, lecz na przykład zainteresowań i podobnych celów. Religie, które stała się jedną z przyczyn wspomnianej wojny, teraz są zakazane, za to każdy z ludzi może posiadać swojego senseistę – przewodnika, który pozwala kontrolować i zaspokajać podstawowe duchowe potrzeby. Światotwórstwo jest tu na mistrzowskim poziomie.

Do błyskawicy podobne zachwyca wreszcie fabułą, świetnie łączącą wątki polityczne, technologiczne i metafizyczne. Wspomniany już narrator, Mycroft, należy do jednego z domów o najstarszych tradycjach. Wśród jego mieszkańców znajduje się ktoś wyjątkowy – chłopiec potrafiący czynić cuda. W świecie podporządkowanym rozumowi i nauce, próba opisania tego dziecka wymyka się wszelkim kategoriom. Stąd mieszkańcy zamierzają, przynajmniej tymczasowo, zachować jego istnienie w tajemnicy – świat nie byłby gotowy na jego poznanie. Trudno jednak zachować tajemnicę, kiedy dom staje się obiektem prowadzonego śledztwa na gigantyczną skalę. Okazuje się bowiem, że ktoś wykradł nieopublikowaną jeszcze listę najważniejszych osób świata. Sytuacja grozi straszliwym skandalem, który może zachwiać fundamentami świata.

Do błyskawicy podobne Ady Palmer będzie gratką dla wszystkich miłośników twardego, ambitnego science-fiction. Jeśli szukać porównań, blisko będzie tej prozie do dzieł Williama Gibsona czy niektórych książek Neala Stephensona. Powieść poraża wręcz kompleksową i niezwykle złożoną wizją przedstawionego świata, posiada świetnych bohaterów i misternie rozplanowaną fabułę, a nade wszystko stanowi też intelektualną pożywkę i satysfakcjonującą zabawę formalną. Wyborna lektura.

Do błyskawicy podobne
Autor: Ada Palmer
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Gatunek: Science-fiction
Seria: Uczta wyobraźni
Wydawnictwo: MAG
Data polskiej premiery: 23 sierpnia 2019

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu MAG

 

http://www.mag.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.