Recenzja filmu „Imprezowi rodzice”

Na ekrany polskich kin wkracza komedia Imprezowi rodzice. Film wykorzystuje motyw dziecka wyjeżdżającego na studia. Jak zawsze rodzice troskliwie żegnają córkę, dają jej mnóstwo dobrych rad i udzielają wsparcia. Potem jadą do domu i wtedy zaczyna się impreza. Brzmi znajomo? Filmów tego typu powstało już sporo. Tym razem jednak mamy do czynienia z sytuacją odwrotną niż zwykle, bo to rodzice stają się bohaterami historii. Reżyserem filmu jest Fred Wolf, twórca komedii takich jak Dzikie Łowy czy Duże Dzieci. W role tytułowych rodziców wcielają się dobrze znani widzom Alec Baldwin i Salma Hayek.

Mottem filmu mogłyby być słowa popularnej piosenki: „gdy nie ma dzieci w domu – to jesteśmy niegrzeczni”. Po odwiezieniu córki na studia, pryskają pozory kulturalnego życia państwa Teagarten. Frank i Nancy okazują się zupełnie osobami, niż na początku może się wydawać. Toną w długach, przeklinają, rzucają niestosownymi żartami, miewają głupie pomysły, które na dodatek po pijaku realizują. Ich sytuacja już na początku filmu nie jest łatwa, a z czasem komplikuje się jeszcze bardziej. Historia brzmi nieźle, mamy tu na dodatek zestaw profesjonalistów, co daje nadzieję na zabawną komedię pomyłek. A w rzeczywistości?




Niestety dla mnie film był kompletną stratą czasu – pomyłką, na dodatek mało śmieszną. Dialogi trącą sztucznością, zresztą tak jak gra aktorska. Chemii między głównymi bohaterami brak, a postaci nie wykazują się za grosz głębią charakteru, czy nawet żadnymi sensownymi pomysłami. Żarty bawią rzadko, najczęściej bazując na prostackim, głupim humorze. Kolejne wpadki Franka i Nancy wydają się być dopisywane do scenariusza na kolanie. Autorzy filmu chwytają się tematów takich jak wkurzająca rodzina, niepokojący, ale zabawny sąsiad-zboczeniec, podpity menel, który staje się przyjacielem upadającego bohatera. Do tego kilka niespodziewanych scen z obrzydliwymi zwierzakami, pomyłkowym porwaniem, głupim podpaleniem się postaci drugoplanowej. Całość jakoś się nie klei i jest mało przekonywująca.

Imprezowi rodzice to dla mnie kwintesencja zmarnowanego potencjału. Autorzy scenariusza stracili szansę na opowiedzenie interesującej historii. Sytuacji nie uratowali też znani aktorzy, którzy wypadli po prostu słabo. Niestety nie mogę polecić tego filmu nawet widzom szukającym lekkiej komedii, która pozwoli im się oderwać od rzeczywistości, bo Imprezowi rodzice dłużyli mi się niemiłosiernie. W kinach można jeszcze jednak obejrzeć Oszustki, więc jeśli macie ochotę na przyjemną komedię, to zdecydowanie bardziej polecam wybrać się na ten właśnie film.

Imprezowi rodzice
Reżyseria: Fred Wolf
Scenariusz: Peter Gaulke, Fred Wolf
Obsada: Alec Baldwin, Salma Hayek, Jim Gaffigan
Zdjęcia: Timothy A. Burton
Muzyka: Andrew Feltenstein, John Nau
Gatunek: Komedia
Kraj: USA
Rok produkcji: 2019
Data polskiej premiery: 5 lipca 2019

 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya. Ma alergię na horrory.