Aladyn – recenzja

Po wielkim sukcesie filmów Piękna i Bestia oraz Czarownica, Disney prezentuje aktorskie wersje swoich kolejnych klasycznych bajek. Niedawno mieliśmy okazję przypomnieć sobie przygody Dumbo, a już w lipcu czeka nas premiera Króla Lwa. W międzyczasie fani Disneya mogą za sprawą Aladyna przenieść się do świata baśni tysiąca i jednej nocy. Niezależnie od tego, czy jako dzieci śledziliście losy sprytnego złodziejaszka buszującego po ulicach Agrabahu, czy też jest to dla was postać zupełnie nieznana, najnowszy film z jego udziałem zdecydowanie jest pozycją wartą obejrzenia.




Reżyserem, który podjął się przeprowadzenia nas przez złote piaski pustyni jest Guy Ritchie. Widzom jest on znany przede wszystkim jako twórca m.in. filmów o Sherlocku Holmsie oraz Królu Arturze. W roli Aladyna obsadzony został urodzony w Egipcie, Mena Massoud. Dwudziestoośmiolatek na koncie ma kilka mniejszych produkcji m.in. występ w serialu Jack Ryan. Jako księżniczkę Dżasminę zobaczymy Naomi Scott, znaną z roli różowej wojowniczki w filmie Power Rangers.

Prawdziwą gwiazdą Aladyna jest powracający po dwuletniej przerwie, wcielający się w postać Dżina, Will Smith. Jest to pierwszy raz, kiedy popularny „men in black” współpracuje z Disneyem i od razu poddany zostaje trudnej próbie. Animowany Dżin mówi głosem niekwestionowanej legendy kina – Robina Williamsa, który uczynił z tej roli dubbingowy majstersztyk. Czy Smithowi udało się dorównać pierwowzorowi? Uważam, że zrobił najlepsze co mógł, czyli nie próbował tego robić. Dżin w filmie ma swój własny, nieco hip-hopowy, uliczny styl. Postać zgodna jest z pierwowzorem, ale go nie kopiuje. Smith wykazuje się nie tylko znakomitymi umiejętnościami aktorskimi, ale też świetnie spisuje się w partiach tanecznych oraz wokalnych.

Za muzykę w filmie odpowiada stały współpracownik wytwórni Disney, niezawodny Alan Menken. W produkcję zaangażowani zostali także Benj Pasek i Justin Paul. Para tworzyła teksty piosenek m. in. do znakomitych musicali La La Land oraz Król Rozrywki. Ich dziełem jest wykonywany przez Naomi Scott utwór Speechless, który można określić mianem hymnu milczących. Piosenka jest dopełnieniem zmian, jakie w Aladynie zostały wprowadzone w kreacji Dżasminy. Mało widoczna postać drugoplanowa stała się jedną z najważniejszych bohaterek filmu. Disney konsekwentnie odchodzi w ostatnich latach od obrazu bezbronnej, czekającej na ratunek księcia księżniczki i nie inaczej jest w tym przypadku.

Aladyn zrealizowany został z rozmachem, który dostrzec możemy w kostiumach, scenografii i efektach specjalnych. Bogate stragany pełne przypraw oraz tkanin we wszystkich kolorach tęczy cieszą oczy, a jaskinia cudów z ukrytymi w niej skarbami zapiera dech w piersi. Zaangażowanie Willa Smitha także okazało się świetnym posunięciem. Pierwsze informacje na temat sprzedaży biletów wyraźnie potwierdzają, że magia Disneya nadal działa.

Aladyn
Reżyseria: Guy Ritchie
Scenariusz: Guy Ritchie, John August
Obsada: Mena Massoud, Naomi Scott, Will Smith, Marwan Kenzari
Zdjęcia: Alan Stewart

Muzyka: Alan Menken
Gatunek: musical, komedia
Kraj: USA
Rok produkcji: 2019
Data polskiej premiery: 24 maja 2019

 

 

 

 

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Agnieszka Satława Recenzent

Jako wielka fanka Harrego Pottera wciąż czeka na list z Hogwartu. W międzyczasie zaczytuje się w fantastyce, ale innymi gatunkami też nie gardzi. Nałogowo ogląda seriale DC. Uwielbia komiksy paragrafowe, a w planszówki może grać godzinami. Nigdy nie opuszcza nowej produkcji Marvela ani Disneya. Ma alergię na horrory.