Zapowiedź nowej powieści Mariusza Czubaja „Około północy”

24 kwietnia nakładem Wydawnictwa W.A.B. premierę będzie miała najnowsza książka autorstwa Mariusza Czubaja pt. Około północy.

Około północy jest niczym jazzowa impresja na kilka instrumentów w nocnym klubie. Przydymiona, ale spontaniczna. Życiowa, ale niepozbawiona sporej dozy fantazji. Przede wszystkim jednak to najdojrzalsza powieść w dorobku autora.

Warszawa, 1969 r. Na pogrzebie Krzysztofa Komedy spotykają się różne osobistości świata. Jedną z nich jest kontrabasista i były AK-owiec Tadeusz, który w oparach knajpianych klimatów ze swadą opowiada o teraźniejszości i wydarzeniach, które ją ukształtowały. Mimo początkowej niechęci coraz więcej mówi też o swojej przeszłości… I nie zawsze są to dobre wspomnienia. Wewnętrzny smutek Tadeusz stara się równoważyć tym, co dla niego najważniejsze – muzyką oraz znajomością z pewną kobietą. Jednak o ile ta pierwsza bywa nieśmiertelna, tę drugą zaskakująco łatwo jest uśmiercić…

Równolegle z Tadeuszem swoje opowieści zaczynają snuć dwaj inni mężczyźni – niespełnieni, nieszczęśliwi, pełni mrocznych tajemnic. Okazyjne spotkania tej trójki doprowadzą do sytuacji, które zmuszą ich do przewartościowania dotychczasowych priorytetów.

Czy nóż wbijany w ciało może synkopować? Czy da się rozpisać morderstwo na nuty i akordy, czy jednak zawsze będzie improwizacją? Ta książka to nie tylko świetny kryminał, to hołd oddany polskiemu jazzowi lat sześćdziesiątych, Warszawie tamtych czasów i ludziom, którzy ten jazz, tę Warszawę czynili wyjątkowymi. Powieść Czubaja brzmi jak zagrana na tenorze albo alcie, a nie wystukana na klawiaturze. Pamiętacie requiem dla Coltrane’a Komedy? Około północy to requiem dla najciekawszej, najbardziej szalonej dekady zeszłego wieku.
Pablopavo

Nowa powieść Mario Czubaja to absorbujący miks historii i fikcji, ubogacony kryminalną nutą i zaskakującym finiszem. Jej bohater, charyzmatyczny kontrabasista, mógłby być równie dobrze centralną postacią zaginionej powieści Marka Hłaski, ostatniego komiksu Grzegorza Rosińskiego lub wystrzelonego w kosmos nowego obrazka Xawerego Żuławskiego. Pomimo ponurej, komunistycznej oprawy mamy tu praktycznie wszystko – jazz, rock’n’rolla, wątki literackie, Powstanie Warszawskie, kapitalnie oddany klimat półświatka artystycznej cyganerii, miłość i randomowy seks, wreszcie frapującą intrygę kryminalną – jednym słowem: znakomicie zrekonstruowany demi-monde, pełen twardzieli, wrażliwców, niegodziwców i pięknych pociągających kobiet.
Tymon Tymański

Redakcja Recenzent
follow me