Zapowiedź: „Trzmielowy jeździec” od Znak Emotikon

Nad Skarnlandem zawisła groźba wojny. Fryderyk Lwia Paszcza, potomek słynnego rodu trzmielowych jeźdźców, zostaje niespodziewanie wybrany na tajnego szpiega. Otrzymuje misję: ma dosiąść złotego trzmiela, przekroczyć granicę i dowiedzieć się, co knuje Biała Wróżka, tajemnicza władczyni dzikiego Napółnocnia.

Rozpoczyna się wyprawa pełna niebezpieczeństw. W zakamarkach owadzich miast kryją się wygłodniałe mole, usłużne cykady, przebiegłe żuki i znacznie więcej sekretów niż mogłoby się wydawać…

Verena Reinhardt jest biolożką, na co dzień bada życie pszczół. W „Trzmielowym jeźdźcu” wykreowała świat owadów, które wspólnie z ludźmi spiskują, walczą o władzę i stają w obronie przyjaciół.

Były książki o sekretnym życiu pszczół, o mrówkach. O trzmielu – i to wyjątkowym – książki jeszcze nie było. A taką książkę napisała Verena Reinhardt, niemiecka literaturoznawczyni i biolożka z wykształcenia. Jej wiedza, a także doświadczenie naukowe (na co dzień bada życie owadów) pomogły w wykreowaniu wyjątkowego świata owadów, które wspólnie z ludźmi spiskują, walczą o władzę, ale też stają w obronie przyjaciół.

Powieść w brawurowy sposób przełożył Ryszard Turczyn, wybitny tłumacz z języka niemieckiego i niderlandzkiego, popularyzator literatury. W jego translatorskim dorobku można znaleźć nazwiska takie jak: Hermann Broch, Gottfired Benn czy Wladimir Kaminer. Co ważniejsze, przetłumaczył między innymi „My, dzieci z dworca Zoo” oraz „Pianistkę” Elfriede Jelinek. O jej wydanie w Polsce zabiegał kilkanaście lat. Co było później… dobrze Państwo wiedzą.

 

Redakcja Recenzent
follow me