Tylko ty. Rosie Blake – recenzja

Romanse to coś, po co sięgam bardzo rzadko. Przystojni amanci, nieporadne ślicznotki czy też mezalianse oraz rodziny stające na drodze do szczęścia wybranków to nie jest coś, co uważam za niezbędnik w swojej biblioteczce. Czy najnowsza powieść Rosie Blake wpisze się w ten schemat? 

Nicola Brown to pedantka, a jej zamiłowanie do porządku oraz symetrii można określić jako obsesyjne. Nic więc dziwnego, że trzydziestotrzylatka ceni sobie życie w pojedynkę. Niespodziewane randkowe wyzwanie rzucone jej przez przyjaciółkę wprowadza w poukładanym żuciu Nicoli zamęt. Czy wieloletnia singielka znajdzie w końcu miłość? 

Romans łamane przez powieść obyczajową, tak bym określiła tę książkę. Narrator pierwszoosobowy, a więc główna bohaterka, adresuje opisy swoich perypetii przede wszystkim do czytelników płci żeńskiej. Pasmo randkowych porażek Nicoli opisano w sposób całkiem humorystyczny, chociaż subiektywnie uważam, iż można by było wycisnąć z tego trochę więcej dowcipu. Reszta zaś w ogóle ze sobą nie harmonizuje. 

Pierwszym zgrzytem w powieści Rosie Blake są dialogi. Naprawdę dawno, dawno temu nie miałam okazji czytać tak mdłych i bezsensownych wymian zdań. Jeśli miały dodać przestawionej treści dynamizmu, podziałały – jak najszybciej przewracałam kartki, aby uciec od tej żenady. 




 

Kolejną rzeczą, która nie przypadła mi do gustu, jest typowy błąd nowicjusza-wyidealizowanie głównej postaci. Nicola jest piękna i każdy mężczyzna z jej otoczenia chce się z nią umówić. Oprócz tego świetnie gotuje, śpiewa, odnajduje się w nowym towarzystwie, a nad jej świeżo odkrytym talentem aktorskim zachwycają się wszyscy. Czego tylko nie dotknie, robi perfekcyjnie. Moim zdaniem przeszkadza to w odbiorze tego tekstu, chociaż z drugiej strony-czy nie tak wyglądają typowe postaci z harlequinów?  

I tak docieramy do clou książki, wątku miłosnego. Nic to, że już na początku wiemy, z kim skończy główna bohaterka, tym co mnie boli najbardziej są naiwne i banalne nieporozumienia, którymi Nicola i jej “jedyny” odpychają się kilkaset stron. Brzmi to co najmniej nierealistycznie i wprowadza irytację w odbiorze książki. 

Pomijając to wszystko należy pamiętać, że Tylko ty nie jest przykładem ambitnej literatury. Pozycja lekka, niewymagająca zaangażowania od czytelnika to coś idealnie odprężającego na wieczór. Nie wykluczam, iż fani takiego pióra znajdą tu coś dla siebie. 

Tylko ty
Autor: Rosie Blake
Tłumaczenie: Justyna Rudnik
Gatunek: Romans
Wydawnictwo W.A.B.
Data premiery: 30 stycznia 2019

 

 

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJEMY WYDAWNICTWU W.A.B.:

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Ola Durjasz Recenzent

Jako mól książkowy czyta dosłownie wszystko co wpadnie w jej dłonie, zaś nieco wybredny gust literacki sprawia, iż nie waha się wprost napisać co sądzi o konkretnej pozycji.