Mój piękny syn. David Sheff – recenzja

W styczniu do polskich kin trafił film oparty na książce Davida SheffaMój piękny syn. Ekranizacja doczekała się już kilku nominacji do nagród filmowych, takich jak BAFTA oraz Złote Globy. Czy książka okaże się tak dobra jak film? 

Nic Sheff jako dziecko wykazywał się niezwykłą wrażliwością. Pochodzący z rozbitej rodziny chłopiec już w szkole był niekwestionowanym liderem klasy za sprawą swojej bystrości oraz łatwości nawiązywania kontaktów. Kilka niewłaściwych osób poznanych w niewłaściwym czasie sprawia jednak, iż Nic pogrąża się w uzależnieniu od metamfetaminy. 

Mój piękny syn to opowieść oparta na faktach. Napisana przez ojca, który razem z synem pogrążył się w mrocznym narkotykowym świecie stanowi świadectwo i pean rodzicielskiej miłości. Pierwszym, co można stwierdzić po przestudiowaniu lektury, jest to, iż jest ona doprawdy porywająca. Pełna wzruszeń, moralnych rozważań wzbudza w czytelniku wrażliwość, o jaką by się nie podejrzewał, zaś koniec powieści zostaje z nim przez naprawdę długi czas. Autor zmusza nas też do rozważań analogicznych ze swoimi – czy zawinił ojciec? Czy mógł zrobić coś więcej? Czy istniał sposób, aby uchronić nastolatka od tego, co go spotkało? 




Mimo, iż książka napisana jest z myślą o rodzicach, nie tylko oni znajdą tu coś dla siebie. Szczegółowość, z jaką autor opisuje losy swojego syna, jego odwyki, ucieczki z kliniki, uczucia, jakie nim miotają – to wszystko ma uniwersalny przekaz. Jest to nie tylko spowiedź, ale i swoiste ostrzeżenie dla czytelnika o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą uzależnienie od metamfetaminy. David Sheff bezpardonowo opisuje też dynamikę relacji między swoją macochą oraz przyrodnim rodzeństwem – krok po kroku możemy zauważyć, jak to wpływało na współzależność w rodzinie Nica. 

Opowieść podzielona jest na pięć części. Nie są długie, lecz mała liczba dialogów i dużo opisów sprawia, iż na czytaniu należy się skupić. Powieści nie czyta się szybko oraz bezproblemowo, wymaga ona od czytelnika zaangażowania. Nie jest to lektura na jeden wieczór i niezwykle trudno czytać ją niefrasobliwie.  

David Sheff opowiedział nam porywającą, pełną bólu opowieść. Uczucia, które przepełniają ojca/autora udzielają się czytelnikowi momentalnie, a powodem tego, jest autentyczność z jaką historia została opowiedziana. Nie muszę jej polecać, jestem pewna, iż obroni się sama.

Mój piękny syn
Autor: David Sheff
Tłumaczenie: Jarosław Mikos
Gatunek: Biografia/Pamiętnik
Wydawnictwo: Poradnia K
Data premiery: 16 stycznia 2019

 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy WYDAWNICTWU PORADNIA K

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Ola Durjasz Recenzent

Jako mól książkowy czyta dosłownie wszystko co wpadnie w jej dłonie, zaś nieco wybredny gust literacki sprawia, iż nie waha się wprost napisać co sądzi o konkretnej pozycji.