Głębia. Marek Świerczek – recenzja

Co czyni daną powieść popularną? Czym kierują się potencjalni czytelnicy kupując często książki, które jakimś cudem okupują pierwsze miejsca list bestsellerów, a tak naprawdę niewiele mają wspólnego z dobrą fabułą? Po drugiej stronie znajdują  się tytuły, które mają bardzo dużo do zaoferowania, a z jakiegoś powodu bardzo mało się o nich słyszy, a czasami ciężko jest je nawet kupić.

Taka właśnie sytuacja jest z książką Marka Świerczka Głębia. Sam autor – choć na swoim koncie ma już kilka powieści – znany jest przede wszystkim fanom polskiego horroru. Na książkę też trafiłem przypadkiem w Internecie i na początku moją uwagę przykuła rewelacyjna okładka. Zaintrygowany, zacząłem czytać i momentalnie okazało się, że ciężko się od niej oderwać.

Bohaterem historii jest Zygfryd Kurtz, żołnierz Ludowego Wojska Polskiego, który ze względu na zły stan zdrowia, przeniesiony zostaje do rezerwy. Przeprowadza się na Pomorze Zachodnie, gdzie wynajmuje pokój u Polki, która jako żona niemieckiego naukowca cudem uniknęła deportacji. Postanawia on ostatnie lata życia spędzić w ciszy i spokoju. Niestety los nie jest dla niego łaskawy. Cierpiący na bezsenność Kurtz nocami obserwuje na niedaleko położonej plaży dziwne światła. Enigmatyczne uniki w wyjaśnieniu lokalnych mieszkańców tylko pogłębiają chęć wyjaśnienia tej sprawy. Gdy bohater zagłębia się w tej tajemnicy, w sprawę angażuje się również wojsko i NKWD. Ślady szybko prowadzą go do niezwykłych rytuałów i legendarnego zaginionego miasta Vinety – zniszczonego przez Boga za pychę jego mieszkańców.

Głębia Marka Świerczka ma bardzo wiele zalet, choć na pewno nie jest typowym horrorem. Jest to przede wszystkim niesztampowy kryminał osadzony w realiach powojennej Polski i nakreślony elementami nadprzyrodzonymi, które w swojej niejednoznaczności dają pewne pole manewru czytelnikowi w interpretacji wydarzeń.

Warto podkreślić wciągający klimat powieści, który oddaje realia tamtych czasów. Wątek kryminalny naznaczony jest wieloma niechlubnymi elementami naszej najnowszej historii. Deportacje niemieckiej ludności cywilnej z terenów Pomorza. Umacnianie władzy ludowej przez zaprzyjaźnione sojusznicze wojska Armii Czerwonej i NKWD. Dramaty ludzi, których wojna pozbawiła wszystkiego, a pokój nie przyniósł oczekiwanego spokoju.




Ogromną zaletą Głębi jest również konstrukcja fabularna. Autor w intrygujący sposób dawkuje informacje i lawiruje pomiędzy elementami grozy a wątkiem kryminalnym, który w tym przypadku jest bardzo oczywisty. Nie możemy tego samego powiedzieć o elementach nadprzyrodzonych. Groza, która miejscami przewija się pomiędzy kolejnymi wydarzeniami wynika m.in. z niepełnej wiedzy czytelnika, kolejnych elementów legendy o zatopionym mieście i germańskich mitów, a nasila ją podejście lokalnych mieszkańców, którzy uważają że w Vinety mieszka sam diabeł i zabiera w otchłań nieostrożnych ludzi, którzy zapuszczają się w te rejony.

Całość zwieńczona jest niesamowitą galerią postaci, z których każda jest na swój sposób indywidualnością. Bohaterowie posiadają bogate bagaże doświadczeń. Jedni ukazani są w klasyczny, wręcz stereotypowy sposób, inni wyłamują się wszelkim schematom. Razem tworzą niesamowitą mieszankę wybuchową, którą z trudem udaje się utrzymać w ryzach do finału, aby eksplodować, oferując przy tym czytelnikom niejednoznaczne, zaskakujące zakończenie.

Głębia jest to jedna z tych historii, w którą czytelnik bez wahania jest w stanie uwierzyć, nawet jeśli w rzeczywistości nie miałaby prawa się wydarzyć. Dzieje się to za sprawą kunsztu autora, który doskonale zanurza tę historię w realizmie. Elementy historyczne, wyraziści bohaterowie, zabobonni mieszkańcy, motywy nadprzyrodzone, wątek kryminalny i nieudolne śledztwo prowadzone przez karierowiczów rodzącej się w bólach władzy ludowej. Czego można chcieć więcej? Gratka dla miłośników grozy.

Głębia
Autor: Marek Świerczek
Wydawnictwo: Dom Horroru
Gatunek: kryminał, powieść grozy
Data wydania: czerwiec 2018

 

 

 

 

 

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJEMY WYDAWNICTWU DOM HORRORU:

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.