Michael Crichton. Smocze Kły – recenzja przedpremierowa

Michael Crichton to pisarz legenda, twórca gatunku zwanego techno-thrillerem. W ciągu swojego życia wydał kilkadziesiąt powieści, z których większość uzyskała status bestsellerów. Pracował do samego końca. Jego ostatnią powieść – Microdokończył Richard Preston. Przez lata fani Crichtona musieli wracać do jego poprzednich książek, aż tu nagle taka niespodzianka! Odkryty po śmierci pełny rękopis, ujrzał właśnie światło dzienne. Polscy czytelnicy mogą ponownie zmierzyć z twórczością jednego z najlepszych pisarzy fantastyki za sprawą Wydawnictwa Rebis.

Tym razem Crichton zabiera czytelników w podróż do przeszłości, chociaż nie będziemy się fizycznie cofać w czasie. Sama akcja Smoczych kłów osadzona jest bowiem w XIX wieku na Dzikim Zachodzie. To nie tylko okres konfliktu z Indianami, ale w szczególności jest to czas gorączki złota, która rozpoczynała się na kontynencie amerykańskim. Nie jest to jednak temat, który porusza Crichton. Głównym wątkiem tej historii jest bowiem wojna o kości, która będzie tworzyła nową historię. W oparach tej rywalizacji rodziła się będzie nowa nauka – paleontologia.

Do tej scenerii bezwzględnego świata trafia William Johnson, student Yale, który ma więcej przywilejów niż rozsądku. Zdeterminowany, aby przetrwać lato na Dzikim Zachodzie dołącza do wyprawy światowej sławy paleontologa Othniela Charlesa Marsha. Niestety tajemniczy i paranoiczny Marsh, podejrzewając Johnsona o szpiegostwo, porzuca go w czasie wyprawy. Młody student zmuszony jest połączyć siły z Edwinem Drinkerem Copem, przeciwnikiem Marsha. Ta zmiana wychodzi mu na dobre, gdyż szybko dokonuje odkrycia o ogromnym znaczeniu dla nauki. Niestety zanim osiądzie na laurach będzie musiał sprawdzić siłę swojego ducha i charakteru.




Narratorem powieści jest William Johnson, który jest postacią fikcyjną, podobnie jak wydarzenia ukazane w powieści. Jednak całe tło historyczne i społeczne jest jak najbardziej prawdziwe. Wśród bohaterów znajdują się dwaj badacze, którzy istnieli naprawdę i zacięcie ze sobą rywalizowali. Oprócz nich przewija się tu kilka innych historycznych postaci, w śród nich pisarz Robert Louis Stevenson. Tło społeczne jest też bardzo realistyczne. Wojny Indian z kolonizatorami, wyrastające jak grzyby po deszczu miasta bezprawia, gorączka złota.

Ciekawy jest też sposób przedstawiania narracji. Fabułę kreślą nie tylko wypowiedzi Williama, wielu informacji dowiadujemy się bowiem z dzienników oraz wycinków z różnych czasopism. Mocną stroną są również wyzwania, przed którymi staje główny bohater, a ciekawostką są metody dzięki którymi przetrwał to, co postawił przed nim los. Zawartych jest tu również wiele opisów będącej w powijakach paleontologii i stosunku do niej poszczególnych grup społecznych. Mnóstwo jest tu również opisów postępowania z Indianami i ich relacji do białych ludzi.

Smocze Kły wyrastają na praprzodka Parku Jurajskiego, w którym autor wydobył z przeszłości żyjące dinozaury. W tej powieści zapoznaje współczesnych ludzi z faktem, że takie stwory istniały. Jest to powieść o ciekawych historycznych postaciach, wydarzeniach i miejscach, brawurowo łącząca fakty z fikcją. Jest to także opowieść o lojalności, odwadze i przetrwaniu, nad którą unosi się duch przygody rodem powieści Verne’a. Może daleko jej do największych hitów Crichtona, ale i tak gwarantuje kawał cholernie dobrej zabawy.

Smocze Kły
Autor: Michael Crichton
Tłumaczenie: Zabigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Gatunek: przygodowa
Data wydania: 8 maja 2018

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Rebis

 

http://www.rebis.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator
Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.