Rzeczy Ulotne. Cuda i Zmyślenia – recenzja

Nazwisko Neila Gaimana od wielu lat uchodzi za pewniaka w kwestii jakości powieści fantasy. Laurent wielu nagród literackich w dziedzinie fantastyki stał się niejako ikoną tego gatunku. Jego charakterystyczny i niepowtarzalny styl sprawił, że zyskał na świecie miliony fanów, a jego powieści regularnie doczekują się kolejnych wznowień. Na naszym rynku wydawniczym ostatnio sporą popularnością cieszy się reedycja jego dzieł w ujednoliconej szacie graficznej, które oprócz wnętrza rewelacyjnie prezentują się również na półce. Ostatnio ukazało się wznowienie drugiego zbioru jego opowiadań zatytułowane Rzeczy Ulotne. Cuda i Zmyślenia.

Zbiór ten zawiera ponad trzydzieści różnego rodzaju opowiadań, pochodzących z różnych okresów jego twórczości. Poszczególne teksty pełne są uroku, tytułowej ulotności, której wrażenie buduje język autora. Czytelnik zostaje wciągnięty do tajemniczego świata cudów i zmyśleń prostymi zdaniami, bez komplikowania, choć historie są efektowne, pełne emocji i z każdorazowo pięknie odmalowanym tłem. Prostota jego pisarstwa nie jest zaś minusem, bo autor wiele nadrabia pomysłowością. Na swój sposób twórczości jego jest ekstrawagancka, a momentami wręcz bulwersująca oryginalnością.  Właśnie ta pomysłowość z prostym językiem sprawiła, że Gaiman zniewolił swoją twórczością wiele umysłów.




Czas spędzony na zbiorem Rzeczy Ulotne można zakwalifikować do czasu dobrze wykorzystanego. Znajdziemy tu opowieści o kosmitach, duchach, wampirach, poznamy przygody Sherlocka Holmesa i trafimy do świata Matrixa. Opowieści te zachwycają i przerażają zarazem. Zawarty w nich jest nieodparty dowcip i humor, a wiele z nich znajduje się na granicy jakiegokolwiek sensu. Gaiman wykorzystuje w nich klasyczną budowę opowiadań grozy, stosując mnóstwo niedopowiedzeń, pozwalając działać czytelniczej wyobraźni. Jak choćby w przypadku opowiadania  Karmiący i Karmieni, w którym nie poznajemy makabrycznych szczegółów, ale samo tło opowiadania mrozi krew w żyłach.

U Gaimana emocje strachu przeważają nad fizycznym terrorem. Tu liczy się historia, okryta tajemnicą, wręcz enigmatyczna, ale historia. Studium w Szmaragdzie jest tego przykładem, gdzie Gaiman inspirując się sir Conan Doylem tworzy swoją historię Sherlocka Holmesa połączoną z klimatem H.P. Lovecrafta.

Rzeczy Ulotne to wspaniały wybór dla wszystkim miłośników fantasy, weird fiction i swoistej grozy, enigmatycznej, z mnóstwem niedopowiedzeń i okraszonej sporą dawką humoru. Opowiadania te szokują, przerażają a nawet rozśmieszają. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Rzeczy Ulotne. Cuda i Zmyślenia
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Gatunek: opowiadania
Data wydania: 14 marca 2018

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu MAG

 

http://www.mag.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator
Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.