„Nieznajomi: Ofiarowanie” – recenzja filmu

Dziesięć lat po premierze horroru Nieznajomi (który wcale nie zapisał się jakoś szczególnie w historii gatunku) na ekrany naszych kin wkroczyło Ofiarowanie, kontynuacja filmu Bryana Bertino. Znów więc będziemy oglądać jak członkowie przypadkowej rodziny stają się ofiarami zamaskowanych psychopatów.

Tym razem z mordercami w maskach spotka się rodzina Cindy i Mike’a, którzy wraz z dziećmi zatrzymują się na opustoszałym polu kempingowym. Noc w takim miejscu okazuje się fatalnym pomysłem, bowiem w pobliżu grasuje trójka sadystycznych świrów.

Nieznajomi: Ofiarowanie być może nie jest złym horrorem i pewno przypadnie do gustu miłośnikom krwawej rozwałki, ponieważ umiejętnie wykorzystuje wszelkie związane z konwencją sztuczki mogące przyprawić widza o szybsze bicie serca. Nawet jeśli twórcy korzystają z palety ogranych motywów, robią to dość przyzwoicie. Słowem, pod względem poziomu straszenia, obraz Johannesa Robertsa zmieściłby się na liście obok innych przeciętnych horrorów, o których szybko się zapomina.




Ale, co za tym idzie, Ofiarowanie ma też wszelkie wady przeciętnego horroru, począwszy od bohaterów, którzy zachowują się zupełnie irracjonalnie, jak standardowe wchodzenie tam, gdzie nikt o zdrowych zmysłach nie wszedłby w sytuacji, w jakiej oni się znaleźli; kiepskiej psychologii postaci i zupełnie bzdurnej fabuły.

W tej kwestii jest jednak gorzej niż przeciętnie, ponieważ Ofiarowanie może straszyć, ale to przede wszystkim zły film. W tym sensie, że poza przedstawieniem makabrycznej zabawy której dopuszczają się zamaskowani psychopaci, zupełnie nic z tego dzieła nie wynika. Nic nie kieruje mordercami, nie mają żadnej motywacji poza żądzą krwi, żadnego podłoża psychologicznego nie mają też protagoniści. Twórcy rzecz jasna są tego świadomi, ponieważ bohaterowie – tak w oryginale, jak i tutaj – pytają oprawców, dlaczego są atakowani, a odpowiedź sprowadza się do „bez powodu”. I tak właśnie bez powodu twórcy raczą widza przemocą, na którą możemy napatrzeć się do bólu, co skutecznie wypunktował Haneke w Funny Games. To pusty, pozbawiony skrupułów zapis brutalnej gry, który nie wiadomo czemu ma służyć. Zupełnie bezwartościowa produkcja.

MOJA OCENA:
1/10

Nieznajomi: Ofiarowanie
Reżyseria: Johannes Roberts
Scenariusz: Bryan Bertino, Ben Ketai
Muzyka: Adrian Johnston
Zdjęcia: Ryan Samul
Obsada: Christina Hendricks, Martin Henderson, Bailee Madison
Gatunek: Horror
Kraj: USA
Rok produkcji: 2018
Data polskiej premiery: 9 marca 2018

 

 

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Filmowy malkontent. W kinie docenia wyrazisty styl. Uwielbia kino Tima Burtona, Guillermo del Toro czy Wesa Andersona.