Cydr z Rosie. Laurie Lee – recenzja

Cydr z Rosie to piękna i liryczna opowieść o przeszłości, której narratorem jest Laurie Lee, brytyjski pisarz, poeta i scenarzysta. Opowiada on o swoim dzieciństwie na angielskiej wsi, przed pierwszą wojną światową. Historia ta już raz ukazała się na naszym rynku wydawniczym, a teraz ponownie możemy ją przeczytać, ty razem dzięki wydawnictwu Zysk i S-ka.

Już pierwsze zdanie w tej niesamowitej książce w pełni oddaje jej ducha: „Zsadzono mnie z fury, gdy miałem trzy lata, i do tego poczucia oszołomienia oraz strachu zaczęło się moje życie w wiosce”. Autor skupia się na ogromie szczegółów. Począwszy od jego dorastania, poprzez losy jego bliskich, na tle życia w wiosce. Oczywiście całość opowiedziana jest z perspektywy małego chłopca, który nie wszystko rozumie i nie zawsze jest w stanie milczeć, kiedy trzeba. Powoduje to mnóstwo zabawnych sytuacji.




Autor bardzo sugestywnie przedstawia to, co go spotkało na prowincji. Są to oczywiście historie wesołe i zabawne, ale i smutne. Całość zaś ukazana jest przez pryzmat sielskości, która w tamtych czasach wyrażała wiejskie życie. Historia, która rysuje się z opowieści Lee jest barwna, pełna niesamowitych opisów flory. Z każdej strony przebijają się niesamowite obrazy, pełne uroku i kolorów. Oczywiście całość mimo swojego idyllicznego wydźwięku nakreślona jest również tragedią, śmiercią i towarzyszącą bohaterom wiedzą na temat szalejącej wojny. Radość i szczęście idą tu w parze ze smutkiem i śmiercią.

Cydr z Rosie to bardzo realistyczna i wymowna opowieść o wesołym i trudnym dzieciństwie, pełnym humoru, ale i smutku. Jest to barwny opis raju na ziemi, który zniekształcony został przez pleniącą się po całym państwie nowoczesność. Mnóstwo tu emocji i nostalgii,  które oddają ówczesny klimat. Mimo humoru, całość okraszona jest taką pozytywną melancholią, która wyraża spokój i nadaje tej historii swoistego uroku.

Cydr z Rosie
Autor: Laurie Lee
Tłumacz: Katarzyna Petecka-Jurek
Wydawnictwo: zysk i S-ka
Gatunek: pamiętnik, historyczna
Data wydania: 4 grudnia 2017

 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Zysk
CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

Tomasz Drabik Administrator
Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.