Renata Chaczko ‚Aż do DNA’ Recenzja

W styczniu na rynku pojawiła się interesująca pozycja od wydawnictwa Zysk. Mowa tu o Aż do DNA Renaty Chaczko, młodej pisarki, która swoją karierę rozpoczynała w miesięczniku „Gentleman”, by następnie wypróbować swoich sił w pisaniu powieści. Zadebiutowała w 2012 roku powieścią Gracze, natomiast w tym roku ukazała się kolejna jej pozycja.

Jest to opowieść o przygodach nastoletniej dziewczyny, która podejmuje złe życiowe decyzje i idąc tym tropem stara się trafić na ślad miłości. Zaniedbana przez rodziców, próbuje ułożyć swoje nieskomplikowane życie. Według Roxi świat rządzi się prostymi prawami, uświadamia nam to sama na każdym kroku. Zapoznaje nas ze swoim życiem erotycznym, które nic nie wnosi do jej rzeczywistości oprócz nadgryzionej niczym ogryzek psychiki. Jest otwarta na nowe seksualne doświadczenia i doznania. Ta początkowo prosta życiowa układanka, w mgnieniu oka zaczyna się rozpadać, kiedy na drodze Roxi staje Don. Tajemniczy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie fascynacje i pożądanie. Roxi za wszelką cenę próbuje obudzić w nim miłość do siebie. Z czasem przekonuje się, że to wcale nie jest takie łatwe.

Roxi jest próżna, zapatrzona w swoje odbicie. Dla niej liczy się wyłącznie ona sama i rozkosz jaką mogą zapewnić jej starsi mężczyźni. Jak się z czasem okazuje, TYLKO starsi panowie budzą w Roxi pożądanie. Dziewczyna potrafi nawet wyjaśnić dlaczego tak się dzieje. Jej ojciec zdradza jej matkę z młodą kobietą niewiele starszą od Roxi. To jest powód nienawiści skierowanej w stronę szanowanego prawnika. Kompleks ojca przekłada się również na jej prywatne życie. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje udowodnić mężczyznom jak niewiele są warci. Nie wie jednak, że takie postępowanie wkrótce boleśnie odbije się na niej samej.

Roxi to bohaterka, którą wyjątkowo trudno polubić. Już od pierwszej strony swoim charakterem wywołuje w czytelniku niechęć, a jej brak jakiejkolwiek moralności, budzi natychmiastową odrazę. Jednak z każdą następną kartą powieści, Roxi powoli się zmienia. Chociaż jej chwiejność emocjonalna potrafi irytować, to jednak z czasem zyskuje ona przyjaciela w czytelniku, który jej kibicuje, by wyszła na prostą. Jednak Roxi nie daje się tak łatwo przekonać i ciągle, jakby na złość, zbacza ze ścieżki.

Narratorem powieści jest sama Roxi. Dziewczyna prowadzi pamiętnik, w którym zamieszcza wszystkie pikantne historie ze swojego życia. Czytelnik poznaje bohaterkę wraz z jej całym bagażem doświadczeń. Intymność, która płynie z zapisanych stronic jest niemalże namacalna. Jednakże przez taką formę możemy poznać jej doświadczenia oraz osoby z jej życia jedynie poprzez jej własne spostrzeżenia. Forma jest więc bardzo subiektywna i tylko od czytelnika zależy, czy wyrobi sobie obiektywną opinię na temat bohaterki. Poza nią samą bowiem nie jesteśmy w stanie poznać nikogo innego.

Chaczko operuje prostym stylem. Jej powieść jest pełna wulgaryzmów, które atakują nas na praktycznie każdej stronie książki. Autorka próbuje niekiedy wykazać się większym literackim kunsztem, jednak nie jest to do końca przekonujące, bowiem wprowadzane mądrości czasem wypadają banalnie na tle całości. Atutem z kolei jest udana próba zagłębienia się w główną bohaterkę i wierne oddanie młodzieńczej energii, buntu oraz życiowej niewiedzy.

Ta historia nie jest wyłącznie lekką opowiastką dla kobiet, które poszukują oderwania się od rutyny. To powieść o tym, jak współczesny świat potrafi pożerać młode osoby, by następnie je wypluć. Aby uwolnić się z łańcuchów, które zakładają na nas niekiedy media społecznościowe, nie wystarczy udawać kogoś lepszego, kogoś kim nie jesteśmy. To w niczym nie pomaga. Wręcz przeciwnie, sami wbijamy sobie kolejny gwóźdź do trumny. Aby zerwać łańcuchy musimy zagłębić się w siebie. Poznać każdą cząstkę, z której jesteśmy stworzeni. Musimy sięgnąć dna, by poznać swoje DNA.

CLAIRE

Aż do DNA
Autor: Renata Chaczko
Gatunek: Literatura wpsółczesna
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 25 stycznia 2016