Philip K. Dick – „Transmigracja Timothy’ego Archera”. Recenzja

W marcu nową kolekcję prozy Philipa K. Dicka wydawaną przez Rebis z kapitalnymi okładkami i rysunkami Wojciecha Siudmaka uzupełniła powieść Transmigracja Timothy’ego Archera – ostatnia książka w dorobku autora Ubika. Jest to powieść niezwykła z różnych względów. Przede wszystkim dlatego, że została napisana tuż przed śmiercią Dicka i w całości obraca się wokół tematyki śmierci. Po drugie to książka niemal zupełnie pozbawiona cechującej prozę Dicka fantastyki, a i to co mogłoby się wpisać w jej charakter, można potraktować jedynie jako rojenia umęczonych umysłów. Ponadto Transmigracja Timothy’ego Archera to proza gadana i pełna popkulturowych, religijnych i intelektualnych smaczków. Tu nie ma akcji, zawiłych konceptów fabularnych, zaskakujących pomysłów. To głęboko humanistyczna opowieść o poszukiwaniu sensu życia, godzeniu się ze śmiercią i starciu wiary z rozumem.

To, co jeszcze niezwykłe w kontekście prozy Dicka, to pierwszoosobowa narracja ze strony kobiety. To właśnie Angel Archer przedstawia czytelnikom okoliczności swojego związku z rodziną Archerów – mężem Jeffem i teściem Timem, do którego odnosi się tytuł powieści. Timothy Archer jest cenionym, ale kontrowersyjnym biskupem. Intelektualny geniusz i wielbiciel kultury przytłacza wszystkich dookoła swoją osobą. Zostaje oskarżony o herezje z powodu swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, a ponadto wchodzi w niesakramentalny związek z przyjaciółką Angel, który – gdyby wyszedł na światło dzienne – zniszczyłby jego karierę. Między całą czwórką rodzi się specyficzna relacja, w której mieszają się miłość, pożądanie, przyjaźń, zazdrość i nienawiść. Timothy Archer jest słońcem, wokół którego krążą wszystkie pozostałe postaci tego dramatu. I tylko Angel zdaje się być tego świadoma.

Jednym z głównych tematów poruszanych przez Dicka w tej powieści jest kwestia wiary. Timothy Archer to człowiek z jednej strony głęboko wierzący w Boga (ale też hołdujący innym wymykającym się rozumowi dziedzinom, jak okultyzm), z drugiej jest postacią racjonalną i poszukującą intelektualnego wyjaśnienia dla każdego zagadnienia. Jeżeli sam zstępuje ze ścieżki wiary, na przykład poprzez związek z kobietą, potrafi się usprawiedliwić wyrwanymi z kontekstu cytatami z Biblii. Pewnego razu odkrywa instnienie starożytnej sekty, której członkowie na kilkaset lat przed Chrystusem głosili Jego teorie. To odkrycie podkopuje wiarę Archera w boski charakter Jezusa. Staje się to jego obsesją. Biskup za wszelką cenę próbuje potwierdzić to odkrycie, świadomy jednocześnie, że ta obsesja może go zniszczyć.

Transmigracja Timothy’ego Archera to również powieść w całości przesiąknięta atmosferą śmierci. Od zamachu na Johna Lennona, przez samobójczą śmierć męża Angel, Jeffa, aż do wiszącej w powietrzu śmierci biskupa. Angel przygląda się tym wydarzeniom i ich okolicznościom, próbuje odpowiedzieć sobie na pytania czy tych śmierci można było uniknąć, odkryć początek tego przyczynowo-skutkowego ciągu, który wprowadził tych ludzi na takie a nie inne tory.

To książka głęboko zanurzona w filozoficzno-teologicznych rozważaniach. Mnóstwo tu również odniesień do szeroko pojętej kultury i popkultury. Jak sama wyznaje Angel, „myśli cytatami”, szuka odniesień do wszystkich wydarzeń ze swojego życia w przeczytanej literaturze czy odsłuchanej muzyce. Porządkuje swoje życie według kultury.

Transmigracja Timothy’ego Archera odnosi się również do autentycznych postaci i luźno wpisuje w trylogię Valisa, ale o tym, i wielu innych ciekawych zagadnieniach, warto przeczytać w fascynującym wstępie.

Transmigracja Timothy’ego Archera być może nie jest najlepszą powieścią w dorobku Philipa K. Dicka, ale jest na tle jego twórczości książką wyjątkową z wielu przytoczonych w tej recenzji powodów. To również być może jedna z najbardziej osobistych powieści autora Valisa. Chociaż to prosta i przystępna lektura pod względem fabularnym i językowym, jest zarazem niezwykle trudna z uwagi na treść i poruszone zagadnienia – zmusza do refleksji, stawia niewygodne pytania, nakłania czytelnika do zmierzenia się z kwestią własnej wiary. Polecam.

Transmigrajca Timothy’ego Archera
Autor: Philip K. Dick
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Gatunek: science-fiction
Data premiery: 3 marca 2020

 

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Rebis

 

http://www.rebis.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ RECENZJI NAJNOWSZYCH KSIĄŻEK? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Damian Drabik Administrator

Rocznik 1992. Z wykształcenia historyk sztuki i kulturoznawca, z zamiłowania pożeracz filmów, książek i szeroko pojętej popkultury.