Koreański Henning Mankell w scenerii surrealistycznego Seulu – „Likwidator” Kima Un-su

Według światowych mediów nadchodzi trend na thrillery kryminalne z Azji. Jednym z pierwszych zwiastunów nowej mody ma być świetnie oceniana powieść „Likwidator” koreańskiego autora Kima Un-su. To intrygująca książka pełna ekscentrycznych postaci, spisków i czarnego humoru. Doprawiona egzotyką i nowoczesnością Seulu. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza.

Za każdym morderstwem stoi anonimowy mocodawca – patron – który działa w ukryciu. Patroni potajemnie kierują poczynaniami najbardziej bezwzględnych zabójców w mieście, ale uchodzą za postacie z pogranicza fantazji. Kim tak naprawdę są? I co ważniejsze, do czego dążą?

Reseng jest płatnym zabójcą. Nigdy nie kwestionował poleceń, ale kiedy odkrywa intrygę, za którą stoją trzy ekscentryczne kobiety, uświadamia sobie, że ma swój kodeks moralny, poczucie godności i duszę. Wszystko to okaże się niebezpiecznym balastem w jego świecie. Reseng musi podjąć decyzję, czy pozostać pionkiem w grze, czy przejąć kontrolę nad własnym losem.

Kim Un-su śmiało odrzuca motywy typowe dla thrillerów kryminalnych poświęconych zabójcom. Tworzy własne schematy, ubarwia je surrealistycznym klimatem miasta. „Likwidator” zaskakuje brawurową mieszanką brutalnego humoru i literackiej jakości. Powiedzieć, że powieść trzyma w napięciu, to mało. Ona tworzy napięcie. Ona jest napięciem.

Kim Un-su – urodził się w 1972 roku w Busan. Został okrzyknięty „koreańskim Henningiem Mankellem”, a jego powieści cieszą się uznaniem zarówno krytyków jak i czytelników. Jest laureatem najbardziej prestiżowej koreańskiej nagrody literackiej Munhakdongne, a w 2016 roku uzyskał nominację do Grand Prix de Littérature Policière.

Redakcja Recenzent
follow me