Ocean na końcu drogi – recenzja

Neila Gaimana powinien znać każdy fan fantasy. Autor ma na swoim koncie kilkadziesiąt nagród gatunkowych, w tym kilka dla najlepszego pisarza. Wydał także niezliczoną ilość powieści, opowiadań a nawet komiksów. Tworzy szeroko pojętą fantastykę, ale nie obce są mu klimaty grozy i science fiction. Przez wielu czytelników na całym świecie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych autorów fantasy, choć znajdą się również tacy, którzy myślą wręcz odwrotnie. Przyznać jednak trzeba, że Gaiman ma naprawdę nietuzinkową wyobraźnię, którą potrafi przelać na papier, dzięki czemu powstają tak niecodzienne historie, jak Ocean na końcu drogi.

Narratorem Oceanu na Końcu Drogi jest nieznany angielski mężczyzna po czterdziestce, który powraca do rodzinnego domu w brytyjskiej wsi Sussex. Tam przyciągają go znajome miejsca, których nie widział od wieków, i które przywołują dawno zapomniane wspomnienia. Chociaż dom, w którym mieszkał, dawno już nie istnieje, przyciąga go farma na końcu drogi, gdzie, gdy miał siedem lat, spotkał niezwykłą dziewczynę Lettie Hempstock oraz jej matkę i babcię. Nie myślał o Lettie od dziesięcioleci, a jednak kiedy siedzi nad stawem (staw, który uważała za ocean) za rozpadającym się starym domem wiejskim, powraca niepokojąca przeszłość. Przeszłość zbyt dziwna, zbyt przerażająca, zbyt niebezpieczna, dla dorosłego, a co dopiero dla małego chłopca.

Historia sama w sobie jest bardzo dziwna. Momentami przerażająca, a chwilami intrygująca. Nie można jej jednak odmówić rewelacyjnego klimatu, na który składa się wiele wypadkowych. Najważniejszy jest jednak fakt, że w historii tej wszystko jest możliwe, a akcję do przodu popychają dziecięce marzenia i wspomnienia. Istotą jest zaś znalezienie kogoś – przyjaciela, który będzie nas trzymał za rękę w chwili gdy dni staną się mroczne.




Ocean na końcu drogi to książka dla zagubionych, dla pariasów społecznych, którzy nie pasują do normalnego społeczeństwa. Jest to książka dla tych, którzy wolą spędzić dzień na czytaniu niż na interakcji ze społeczeństwem. Ludzie bywają rozczarowujący, książki nigdy. Młody bohater tej historii wie o tym, więc wymyśla swoich przyjaciół i czerpie z lekcji, których nauczył się przez czytanie. Pod tym względem przypominać może Koralinę. To książka o dziwnym dziecku, które marzy o czymś nieco lepszym niż szara rzeczywistość, która go otacza.

Ocean na końcu drogi to fantastyczna pod każdym względem historia, która zmusza nas do zadania prostego pytania. Czy wieczne patrzenie na świat oczami dziecka jest dobrodziejstwem? Trudne pytanie? Lektura powieści Gaimana na pewno ułatwi nam odpowiedź na nie. Polecam.

Ocean na końcu drogi
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Gatunek: fantasy
Data wydania: 5 września 2018

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu MAG

 

http://www.mag.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.